| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 1 |
Bieniek Krzysztof
|
||||
| 5 |
Kozicki Damian
MVP
|
3 | |||
| 77 |
Królik Krzysztof
|
1 | |||
| 89 |
Romańczuk Adrian
|
||||
| 10 |
Kwiatkowski Grzegorz
|
||||
| 13 |
Kotuła Rafał
|
||||
| 30 |
Szymański Piotr
|
2 |
| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 12 |
Krawczyk Michał
|
||||
| 21 |
Białowarczuk Sebastian
|
||||
| 1 |
Baran Jarosław
|
||||
| 11 |
Wiechetek Michał
|
||||
| 17 |
Ośko Adam
|
1 | |||
| 9 |
Brzeziński Łukasz
|
1 | |||
| 7 |
Sidor Paweł
|
||||
| 5 |
Białowarczuk Bartosz
|
1 |
I Przepite Talenty i FC Gaciula miały przed tą kolejką identyczny bilans – dwóch porażek i zwycięstwa. Ale mogło to nieco zakłamywać rzeczywistość, bo pierwszy z tych zespołów jeśli przegrywał, to czynił to w sposób bezdyskusyjny, nie mając żadnych szans na urwanie choćby punktu. Co innego Gaciula – zarówno w meczu z Lambadą czy Starą Gwardią, podopieczni Damiana Kozickiego przy odrobinie szczęścia mogli pokusić się o większą liczbę punktów na swoim koncie. To się jednak nie udało i w zespole z Warszawy widać było piłkarską złość i teraz bez względu na styl liczyły się tylko trzy oczka. Ale w związku z nieobecnością Damiana Andruszko, cel mógł się okazać o wiele cięższy do zrealizowania. Tyle że i Przepite nie dysponowały optymalnym zestawieniem. Nie było Adama Kubickiego czy Sebastiana Waszczuka, a doszło też do strategicznej zmiany na bramce – Michał Krawczyk zastąpił między słupkami Jarka Barana, który z kolei rozpoczął mecz w polu. Te rotacje nie przyniosły jednak w pierwszych minutach oczekiwanych efektów. To przeciwnik był groźniejszy i najpierw za sprawą Krzysztofa Królika trafił w słupek, a następnie Damian Kozicki już się nie pomylił i było 1:0. Talenty mogły dość szybko odpowiedzieć, lecz w 8 minucie fatalnie z czterech metrów pomylił się Adam Ośko. Gaciula problemów ze skutecznością w tym okresie nie miała, a w dodatku rywal jakby uparł się, by pomóc oponentowi. W 11 minucie Bartek Białowarczuk zbyt lekko podaje do jednego z kolegów z zespołu, na czym skrzętnie korzysta Piotr Szymański i jest 2:0. A koniec pierwszej połowy to już totalna dominacja ekipy Damiana Kozickiego. Zespół w czarnych koszulkach miał trzy kolejne okazje, by już przed przerwą rozstrzygnąć losy pojedynku, lecz dwukrotnie pomylił się Rafał Kotuła a raz Piotr Szymański i Przepite schodziły na odpoczynek z najniższym wymiarem kary za swoją postawę w pierwszych 20 minutach. A druga połowa wcale nie rozpoczęła się lepiej, bo to rywal wciąż atakował, ale strzały nie były tak skuteczne jak powinny. To powodowało, że z ust bramkarza Gaciuli Krzyśka Bieńka zdążyliśmy usłyszeć, że to wszystko może się zemścić i gdy zdanie zostało wypowiedziane, to w następnej akcji faktycznie tak się stało! Łukasz Brzeziński dobił strzał Pawła Sidora i było już tylko 2:1! Ten gol na nic się jednak zespołowi Jarka Barana zdał. Od razu po wznowieniu gry od środka akcję przeprowadził bowiem przeciwnik i za sprawą Piotra Szymańskiego ponownie dysponował dwoma golami zapasu. Chwilę później na strzał z dalszej odległości zdecydował się Damian Kozicki, a piłka po drodze zaliczyła rykoszet i Michał Krawczyk nie miał czasu, by właściwie zareagować. Rezultat 4:1 dawał więc ogromny komfort gry Gaciuli, lecz w 26 minucie niepotrzebnego faulu dopuścił się Rafał Kotuła i zaraz po wykluczeniu go z gry, Adam Ośko zdobył gola na 4:2. Tak więc wszystko było jeszcze możliwe, zwłaszcza że na 5 minut przed końcem kontaktowe trafienie zaliczył Bartek Białowarczuk! A po chwili mógł być remis! W poprzeczkę trafił bowiem Sebastian Białowarczuk, a szansę na dobitkę fatalnie zmarnował Łukasz Brzeziński. W zespole Przepitych tliła się jednak nadzieja, że będą w stanie przeprowadzić choćby jedną akcję, która da przynajmniej remis. Ale nic z tego nie wyszło. W 37 minucie żółtą kartkę obejrzał bramkarz Talentów Michał Krawczyk i gra w osłabieniu ostatecznie pozbawiła złudzeń zespół w biało-czerwonych koszulkach. Chwilę po opuszczeniu placu gry przez jednego z rywali gola zdobył Krzysztof Królik, a zmęczonych i odartych ze złudzeń oponentów dobił w ostatniej minucie Damian Kozicki. Tym samym FC Gaciula zbilansowała liczbę zwycięstw i porażek i chyba na dobre zakotwiczy w środku tabeli. W poniedziałek wygrała zasłużenie, bo poziom dyscypliny taktycznej posiadła w o wiele większym stopniu aniżeli rywal. Warto jednak oddać Przepitym, że walczyli do końca i gdyby los uśmiechnął się do nich w końcówce spotkania, nastroje przed przerwą świąteczno-noworoczną byłyby o wiele lepsze. Ten zespół jest jednak wciąż na dorobku i nie mamy wątpliwości, że niejedna ekipą, zwłaszcza w Pucharze Ligi który jest pewnie teraz ich priorytetem, przyprawią o solidny ból głowy. Warto by jednak przez te kilka tygodni wolnego, popracować nad właściwym nastawieniem celowników.
R.B.