| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 1 |
Włodarz Tomasz
|
||||
| 11 |
Biskupski Robert
|
||||
| 4 |
Roguski Paweł
|
2 | |||
| 14 |
Podleś Dawid
|
||||
| 18 |
Krajewski Michał
|
||||
| 11 |
Klejnowski Piotr
|
1 | |||
| 10 |
Zieliński Piotr
|
1 | |||
| 7 |
Świnarski Paweł
|
||||
| 5 |
Pastoła Arkadiusz
MVP
|
4 |
| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 3 |
Choiński Arkadiusz
|
||||
| 6 |
Włodarczyk Krzysztof
|
2 | |||
| 8 |
Rogowski Marek
|
1 | |||
| 11 |
Choiński Łukasz
|
1 | |||
| 67 |
Lubański Adam
|
1 | |||
| 9 |
Ekiert Paweł
|
1 | |||
| 82 |
Dębski Michał
|
||||
| 4 |
Roliński Rafał
|
Poniedziałkowe zmagania na zielonkowskim parkiecie zakończył hit 3.ligi. W szranki stawały bowiem dwie najlepsze drużyny tej edycji rozgrywek. Z jednej strony Stara Gwardia posiadająca już miano „drugoligowca” z kompletem punktów i liderującym w klasyfikacji strzelców Łukaszem Choińskim z drugiej zaś Lambada, która jedyne punkty straciła w zremisowanym spotkaniu z Maximusem (4:4). Terminarz ostatniej kolejki nie wskazuje na zbyt wysoki poziom trudności przeciwników obu ekip, więc każdej można w ciemno przypisać po trzy punkty, co jasno dawało do zrozumienia o jaką stawkę walczą. Po za awansem walka idzie o miano najlepszej na tym poziomie rozgrywek NLH. Chociaż stawka była wysoka, nie mieliśmy typowego badania sił tylko ostrą wymianę ciosów. Wynik już w 3 minucie otwiera Krzysztof Włodarczyk dobijający uderzenie Adama Lubańskiego, które zblokował na linii bramkowej Robert Biskupski. Spotkanie zaczęło się w sposób najlepszy, jaki mogli sobie wymarzyć zawodnicy z Rembertowa a już pięć minut później mogło być jeszcze lepiej. Łukasz Choiński stanął przed szansą na podwyższenie prowadzenia, ale świetną interwencją popisał się Tomek Włodarz. Niewykorzystana szansa zemściła się w 12 minucie. Paweł Roguski przechwytuje podanie zaadresowane do snajpera Gwardii i wyprowadza kontrę zagrywając do Piotra Zielińskiego - ten oddaje strzał, jednak bramkarz odbija selecta wprost na jego głowę, dzięki czemu zagrywa go jeszcze w kierunku inicjatora akcji, który sprytnym strzałem piętą doprowadza do remisu. W tym momencie Gwardziści ostro zabierają się do roboty a Łukasz Choiński dwoi się i troi w ofensywie. W 14 minucie by powstrzymać jego dryblingi angażuje się we własnym polu cała ekipa Lambady i trzeba przyznać, że niewiele brakowało by osiągnął swój cel. Arek Choiński coraz wyżej wychodzi z własnej bramki, by wspomóc kolegów w ataku pozycyjnym. W ostatniej minucie pierwszej odsłony podczas budowy kolejnego zamka, błąd podania do wysuniętego golkipera popełnia Paweł Ekiert zagrywając zbyt lekko i piłka pada łupem Arka Pastoły. Szybki powrót obrońców na nic się zdał – Lambada wyszła bowiem na prowadzenie. Jednobramkowa zaliczka ledwo dotrwała do kończącej pierwszą połowę syreny, gdyż Robert Biskupski źle ocenił pozostały czas i zagrywając zbyt lekko do Tomka Włodarza dał szansę Adamowi Lubańskiemu na oddanie strzału. Gola jednak nie było i kapitan z Kobyłki mógł odetchnąć z ulgą już podczas przerwy. Po wznowieniu gry stanowisko w bramce Gwardii objął Rafał Roliński. Czystego konta nie utrzymał za długo, bo w 21 minucie Paweł Roguski ponownie wpisuje się na listę strzelców. Drugi gol – druga kontra, tym razem Adam Lubański trafia tylko w słupek i strzelec gola po przechwycie sam pomknął w stronę świątyni oponenta nie dając szans na obronę bramkarzowi. W 23 minucie Robert Biskupski staje sam na trzech obrońców zupełnie go nie naciskających – dochodzi do tego, że zatrzymuje piłkę krzycząc do kolegów „ ale chodźcie do mnie, z kim mam zagrać”. W tym momencie na obieg wychodzi Arek Pastoła i dostaje podanie na 4:1. Zawodnicy z Rembertowa nie wierzą w brak własnego zaangażowania, a chwilę później Paweł Ekiert znów zagrywa źle i strzelec poprzedniego gola ma już hat-tricka. Na parkiecie rozpoczyna się prawdziwa kanonada - co akcja podbramkowa pada bramka. Adam Lubański w końcu trafia będąc zupełnie niekrytym (2:5) – Piotr Zieliński dostaje „podanie” od Michała Dębskiego pod polem karnym (6:2) – Łukasz Choiński nie trafia w piłkę myląc obrońców, dzięki czemu Paweł Ekiert rehabilituje się za poprzednie straty (6:3) – Krzysztof Włodarczyk kończy kontrę po rzucie rożnym (6:4). Po pięciu minutach triumfu napastników karta odwróciła się dla bramkarzy a w szczególności Tomka Włodarza. To dzięki jego interwencjom Stara Gwardia nie dogoniła Lambady – świetnie czytał zamiary Łukasza Choińskiego i Adama Lubańskiego a po jego interwencji wyprowadzono kontrę zakończoną golem Piotra Klejnowskiego. W 34 minucie strzelecki impas przerywa Łukasz Choiński, atomowym strzałem zza pola karnego zdobywa pierwsze trafienie tego wieczora, a chwilę później trafia w słupek. Napastnik z Rembertowa bierze całą grę na siebie i nęka obronę stwarzając okazje swoim kolegom. W 38 minucie wypracowuje sytuację Markowi Rogowskiemu i mamy trafienie kontaktowe (7:6). W tym spotkaniu dominował jednak ktoś inny. Arek Pastoła przypieczętował zwycięstwo Lambady w ostatniej minucie, samemu strzelając czwartego gola zostając również MVP meczu. Wynik 8:6 w pełni odzwierciedla to co przeżyliśmy oglądając zmagania na parkiecie. Bez wątpienia dwie najlepsze drużyny pozostawiły na nim całe serce i sto procent sił. Stara Gwardia po dominacji przez cały sezon spada na drugie miejsce i na osłodę pozostanie tylko korona króla strzelców Łukasza Choińskiego (a dodatkowo mecz ze SPC Słoikami to szansa na wyśrubowanie rekordu strzeleckiego), bo Lambada powalczy o utrzymanie fotela lidera z Przepitymi Talentami, grającymi w kratkę więc wynik raczej będzie na plus. Podobnie jak cały sezon.
A.C.