fot. © www.nocnaligahalowa.pl
Kontrowersje kolejki - odc. 3
Cofamy się do 3. kolejki spotkań, w której nasi sędziowie mieli naprawdę sporo pracy. Czy zawsze udało im się wyjść z trudnych sytuacji obronną ręką?
Tak naprawdę materiał, który za chwilę zobaczycie, mógłby być jeszcze dłuższy, ale uznaliśmy, że siedem sytuacji to i tak niemało. Tym bardziej że niektóre z nich są bardzo ciekawe i niejednoznaczne, co stanowi świetne pole do interesującej dyskusji.
Pamiętajcie, że oglądając magazyn na YT, możecie sobie konkretny moment dodatkowo zwolnić, najeżdżając na kołowrotek i wybierając odpowiednią wartość z menu "Szybkość". Przypominamy, że możecie nam też podsyłać fragmenty, które chcecie, by znalazły się w materiale. Ułatwi nam to pracę, a jednocześnie pozwoli rozwiać Wasze wątpliwości dotyczące stykowych sytuacji.
1 sytuacja: Klikers - Na Fantazji: czy sędzia słusznie puścił grę?
Zaczynamy od zdarzenia, w którym o wszystkim decydowały centymetry. Bramkarz Fantazji próbował wybić piłkę spod nóg napastnika rywali i zrobił to skutecznie. Pojawia się jednak kluczowe pytanie: gdzie do tego doszło? Arbiter wyraźnym ruchem ręki wskazał, że interwencja miała miejsce w polu karnym, gdzie bramkarz może w ten sposób atakować piłkę. Naszym zdaniem jednak kontakt nastąpił raczej poza polem karnym. W takiej sytuacji należało odgwizdać rzut wolny, a niewykluczone, że również ukarać golkipera żółtą kartką.
2 sytuacja: Cięta Szkocka - Piorun czy tutaj nie powinno być rzutu karnego?
Kolejna sytuacja z udziałem bramkarza i napastnika. Obaj ruszają do piłki, ale pierwszy dopada do niej zawodnik Ciętej Szkockiej. Dopiero po tym dochodzi do kontaktu z bramkarzem. Warto podkreślić, że to właśnie atakujący wygrał walkę o pozycję. Mimo to arbiter wskazał na… rzut rożny. Według nas wyglądało to tak, jakby sędzia chciał dać do zrozumienia: na karnego to za mało, ale na rożnego wystarczy ;) Naszym zdaniem rzutu rożnego nie było na pewno, a należało poważnie rozważyć podyktowanie rzutu karnego.
3 sytuacja: Pobudka - Lema Logistic: czy był faul w polu karnym?
Tutaj nie będziemy się zbyt długo rozwodzić. Nawet jeśli widać kontakt między Kubą Sotomskim a Krzyśkiem Możdżonkiem, to reakcja tego drugiego wydaje się mocno przesadzona - chyba że uderzenie kolanem trafiło w wyjątkowo czuły punkt. Arbiter nawet nie chciał analizować tej sytuacji i z lekkim politowaniem spojrzał na leżącego zawodnika Pobudki. My w zasadzie się z nim zgadzamy - to nie był kontakt kwalifikujący się na rzut karny.
4 sytuacja: Semola - HandyMan: czy gol został zdobyty w sposób prawidłowy?
Oglądając materiał wideo, można się zastanawiać, o co właściwie chodziło w tej sytuacji. Już tłumaczymy: problemem było zbyt długie wznawianie gry z autu przez zawodnika HandyMan. I faktycznie - nie były to cztery sekundy, a raczej około sześciu. Jak się później okazało, miało to wpływ na całą akcję zakończoną zdobyciem bramki. Oczywiście gracze Semoli powinni grać do końca, a nie liczyć na gwizdek, ale nie zmienia to faktu, że gwizdek powinien zabrzmieć, a Semola powinna wznowić grę z autu po stracie rywali.
5 sytuacja: Mydlarze - TG Sokół: czy taki kontakt powinien skutkować karnym?
Analizujemy tutaj zachowanie Mariusza Dąbrowskiego, obrońcy Mydlarzy. Widać ruch, który miał utrudnić rywalowi dojście do piłki, jednak naszym zdaniem wszystko odbyło się w granicach przepisów. Zawodnik Sokoła i tak był w sytuacji, w której raczej nie miał szans sięgnąć piłki. Faktem jest, że został trafiony ręką w plecy i przez chwilę odczuwał skutki tego kontaktu, ale to wciąż za mało, by dyktować rzut karny.
6 sytuacja: Gato - Górale: czy należała się żółta kartka?
W tym przypadku nie zgadzamy się z decyzją arbitrów. Według nich Janek Endzelm został sfaulowany przez Yaroslava Burlachenkę, jednak oglądając powtórki, nie widzimy momentu faktycznego przewinienia. W końcowej fazie akcji zawodnik Górali, czując bardzo delikatny kontakt rąk rywala na plecach, pada w teatralny sposób. Żółta kartka dla gracza Gato za coś takiego? Dla nas - zdecydowanie nie.
7 sytuacja: Piłkarzyki - SDK: czy arbiter zachował się prawidłowo?
Na koniec jeszcze jedno zdarzenie. Michał Kulesza z Piłkarzyków trafia ręką w twarz zawodnika SDK. Arbiter początkowo nie zamierzał pokazać żółtej kartki, jednak widząc reakcję faulowanego, ostatecznie się na to decyduje. Czy słusznie? Początkowo uznaliśmy, że nie. Jednak przy ponownej analizie trzeba wziąć pod uwagę, że był to również faul taktyczny, bo zawodnik SDK zabierał się do stworzenia groźnej akcji. Być może sędzia wziął to pod uwagę. Mimo wszystko zostajemy przy pierwszym odczuciu - w tej sytuacji darowalibyśmy sobie sięganie po kartonik.
Chętnie poznamy Wasze zdanie. Możecie korzystać z modułu komentarzy, jak również opisać co myślicie na naszym Facebooku, gdzie materiał video również został zamieszczony - TUTAJ.