fot. © www.nocnaligahalowa.pl
Drużyna tygodnia - 4. kolejka
Pierwsza kolejka w nowym roku za nami. Kto przygotował najlepszą formę na początku stycznia? Analiza waszych indywidualnych występów jest już za nami.
Kto w pierwszej lidze podobał nam się najbardziej? W bramce nie mieliśmy wielkiego wyboru, więc doceniliśmy ofensywne zapędy Mateusza Łysika, który tylko raz dał się pokonać Łabędziom, a do tego sam zdobył kilka bramek. Z przodu mamy dwóch graczy z tego samego spotkania – Michała Kędronia z Gold-Dentu, który stanowił mur nie do przejścia dla rywali, oraz Adama Andrzejczaka, na którego bardzo przyjemnie patrzy się z piłką przy nodze. W ataku stawiamy natomiast na Rafała Polakowskiego, lidera Al-Maru w konfrontacji z AbyDoPrzodu, oraz Patryka Czajkę, który bawił się z obroną Kartonatu.

Na poziomie 2. ligi rozpoczynamy od bramkarza, który co prawda swój mecz przegrał, ale Damian Białek swojej postawy przeciwko Góralom absolutnie nie musi się wstydzić. Gdyby nie on, Ferajna przegrałaby znacznie wyżej. Swoje mecze wygrały natomiast dwie ukraińskie ekipy – FSK Kolos oraz Ternovitsia – i z tych zespołów również wybraliśmy po jednym reprezentancie. Są to odpowiednio Nazar Rusiak i Maks Kondarevych. W pierwszej linii mamy natomiast polski duet: Dawid Leśniakiewicz oraz Szymon Gołębiewski. Ten pierwszy bardzo przydał się Warsaw Fire w wywalczeniu remisu z Everestem, a drugi zrobił swoje w rywalizacji Tuby z Goat Life Sport.

A co zadziało się w 3. lidze? Między słupki wraca legenda, czyli Robert Leszczyński. Dobre, a momentami także szczęśliwe interwencje pomogły Las Vegas wyrwać remis z Mocną Ekipą. Przed Robertem mamy jego drużynowego kolegę, Grześka Ampta – bardzo zdecydowanego i skutecznego w swoich interwencjach, który nie dał pograć napastnikom przeciwnika. Obok Grześka ktoś, kto czuje się zdecydowanie lepiej w ofensywie, czyli Piotrek Ogiński – fajny występ przeciwko JMP. Dalej mamy dwóch debiutantów w drużynie tygodnia. Antek Sonnenfeld miał udział przy dwóch z trzech bramek Białowieskiej, a Artura Jarosza doceniamy nie tylko za dwie asysty, ale też za zaangażowanie – widać, że to zawodnik, który nie schodzi poniżej pewnego poziomu.

Jesteśmy już przy 4. lidze. Tutaj wielkich problemów z obsadą bramki nie mieliśmy, bo Michał Wiekiera po raz kolejny pokazał, że potrafi nie tylko bronić, ale też wie, kiedy można podłączyć się do akcji i pomóc drużynie w ofensywie. Dobrą formę od początku sezonu pokazuje także Kuba Obsowski. Tym razem zawodnik TG Sokół wziął się za strzelanie bramek i zdobył połowę dorobku swojej ekipy przeciwko Semoli. Obok niego mamy innego doświadczonego gracza – Marcina Częścika. W Byczkach są zawodnicy grający może bardziej efektownie, ale nikt nie mógł się równać ze statystykami Marcina z poprzedniego meczu: dwa gole i dwie asysty, a przecież wchodził na dość krótkie zmiany. Za gole w naszym TOP 5 odpowiadają natomiast Daniel Głowacki oraz Kacper Rawski. Zwłaszcza ten drugi, który zaliczył bardzo fajny powrót do ProBramu w tym sezonie, zdobywając dwa trafienia i dokładając asystę. Daniel Głowacki również potrafi strzelać, choć woli asystować – gdyby koledzy częściej zamieniali jego podania na bramki, Daniel byłby dziś głównym kandydatem do miana najlepszego asystenta sezonu.

No i pora na najniższy poziom rozgrywek, co – jak często powtarzamy – nie znaczy najsłabszy. W bramce stawiamy na Karola Grabowskiego, bo niektóre jego interwencje przeciwko TPS Azbest to była prawdziwa klasa światowa. Dalej mamy Kacpra Pałkę, który wyglądał na bardzo zmotywowanego w niedzielę i przełożył to na solidną grę. Następnie Jacek Mierzejewski – nie tylko za ładnego gola z rzutu wolnego, ale też za dobrą postawę w defensywie. W ofensywie pierwsze skrzypce gra z kolei Piotrek Wąsowski, główny architekt wygranej Klikersów nad SDK. Dobrze zaprezentował się również Michał Kulesza, dzięki czemu Piłkarzyki szybko wróciły na zwycięską ścieżkę, po porażce z SDK.

Wszystkim wybranym serdecznie gratulujemy! W profilach indywidualnych już pojawiła się informacja, że zostaliście wybrani do TOP 5. A kolejne notowanie już w przyszłym tygodniu.