Drużyna tygodnia - 9. kolejka
Gratulujemy najlepszym zawodnikom 9. kolejki dziewiętnastej edycji.
Gratulujemy najlepszym zawodnikom 9. kolejki dziewiętnastej edycji.
Ostatnich 25 zawodników trafiło do naszego notowania w sezonie 2025/26. Aczkolwiek to nie nasz ostatni wybór w tej edycji, bo na uroczystym zakończeniu wskażemy jeszcze najlepszych zawodników i bramkarzy poszczególnych lig.
Zanim jednak do tego dojdzie, najpierw przedstawmy TOP of the Top z minionego tygodnia. W 1. lidze na bramce postawiliśmy na Maćka Sobotę, który nie dość, że bronił solidnie, to jeszcze skutecznie pilnował swojego przedpola, wielokrotnie asekurując kolegów z zespołu. Obronę stworzyliśmy z zawodników, którzy wystąpili w spotkaniu Kartonat - Łabędzie. Maciek Jasiński zdobył w tym meczu trzy gole, a Karol Kopeć zanotował trzy asysty. Z kolei w ataku nie mogło zabraknąć miejsca dla Konrada Śliwki. Dla zawodnika Wesołej był to pierwszy mecz w rozgrywkach ligowych w zakończonej kampanii, ale nie przeszkodziło mu to zostać bohaterem wielkiego finału. A obok niego Dominik Ołdak – nie tylko za dwie bramki dla Al-Maru, ale też za pomoc w obronie, zwłaszcza w jednej sytuacji, gdy wybił piłkę z linii bramkowej.

Znamienne jest z kolei to, że praktycznie ci sami zawodnicy, których wybraliśmy do drużyny tygodnia w 2. lidze tydzień temu, znaleźli się tutaj także teraz. Zmiana nastąpiła między słupkami, bo tym razem postawiliśmy na Rafała Sosnowskiego, autora być może kluczowego gola na 1:0 w rywalizacji Górali z Kolosem. Dalej mamy Vladyslava Burdę, dla którego - uwaga, uwaga - to trzecie wyróżnienie z rzędu. Ale ten gość po prostu nie pozostawia nam wyboru. Stawiamy za to przy nim debiutanta, jeśli chodzi o udział w TOP 5 w tym sezonie, czyli Mateusza Kubalskiego. Chłopak naprawdę napracował się w konfrontacji z KS Seta.
Totalnie nie zmienił się natomiast skład naszego ataku w porównaniu do poprzedniego notowania. Jest tutaj Tomek Janus, który zrobił swoje w rywalizacji z Tubą, no i Wojtek Wocial - bohater wielkiego finału, który zdecydował o złocie dla Górali.

W 3. lidze także zaczynamy od starego znajomego. Marcin Komorowski i jego Faludża mierzyli się co prawda z najsłabszymi w tabeli Szmulkami, ale golkiper ekipy z Falenicy trochę się musiał napracować. Defensywę zestawiliśmy natomiast z zawodników, którzy - jak się okazuje - chyba dobrze się znają. Adam Wosiek i Damian Zalewski wykonali sporo pożytecznej roboty, która bardzo pomogła ich ekipom w odniesieniu zwycięstw na sam koniec rozgrywek.
A kto z przodu? Tutaj młodość połączyliśmy z doświadczeniem, bo jedno miejsce zajął nastoletni Antek Sonnenfeld, który bardzo nam się podobał przeciwko Geodezji, a drugie wiecznie młody Arek Stępień. Gracz Klimagu miał swój dzień w konfrontacji z Gencjaną i pokazał, że w przyszłym sezonie wcale nie musi zaczynać w ekipie Patryka Maliszewskiego jako rezerwowy, bo stać go jeszcze na świetną grę w dłuższym wymiarze czasu.

Jesteśmy już w 4. lidze. A tutaj znowu w bramce Hubert Sochacki. Może ten gość powinien się na stałe przebranżowić? Prawda jest taka, że wielkiej konkurencji Hubert nie miał, ale dobrze bronił, miał gola i asystę, więc tak czy siak - jak na bramkarza - całkiem nieźle. Przed nim mamy Kubę Jankowskiego z Handyman. Jak zwykle zdecydowanego w swoich interwencjach, lecz to nie tylko to było jego atutem w rywalizacji z Mydlarzami. Obok niego trochę jego przeciwieństwo – oaza spokoju, czyli Piotr Winek, który nie dał się rozhulać zawodnikom Sokoła z Brwinowa. Natomiast dwójkę napastników złożyliśmy z graczy o różnych profilach, ale których łączy jedno – skuteczność. Arek Pisarek miał krótki rozbrat z NLH, ale wrócił na derby Radzymina i miał udział przy praktycznie połowie goli swojej ekipy, a Sebastian Ignacak można powiedzieć, że - jak to on - bawił się w swoim stylu na parkiecie, jednak nie zapominając o tym, co najważniejsze, czyli bramkach i asystach.

No i meldujemy się już w ostatniej lidze. W niej jako bramkarza ustawiliśmy Mikołaja Świderskiego. Sporo fajnych parad, a do tego dwie asysty - czego chcieć więcej? Miejsca w polu uzupełniliśmy Staśkiem Leszczyńskim, którego gol i dobra gra pozwoliły Klikersom na zajęcie piątego miejsca w tabeli, oraz Patrykiem Niemyjskim za bardzo solidną postawę przeciwko SDK. Rozterek nie mieliśmy też, szukając skutecznych napastników. Tutaj zdecydowanie wyróżnili się Michał Kulesza (hat-trick w wielkim finale z Na Fantazji) oraz Łukasz Doliński, który skompletował aż sześć goli przeciwko Biancoverdi.

Wszystkim wybranym serdecznie gratulujemy! W profilach indywidualnych już pojawiła się informacja, że zostaliście wybrani do TOP 5 (a tak naprawdę, to dopiero się pojawi, bo coś się zespuło :D). To było ostatnie notowanie w sezonie 2025/26. Kolejne dopiero w grudniu.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!