| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 1 |
Włodarz Tomasz
|
||||
| 11 |
Biskupski Robert
|
||||
| 4 |
Roguski Paweł
|
1 | |||
| 14 |
Podleś Dawid
|
||||
| 10 |
Zieliński Piotr
|
1 | |||
| 6 |
Jagodziński Adam
|
||||
| 23 |
Stojczyk Piotr
|
| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 1 |
Kowalczyk Piotr
|
||||
| 2 |
Włodarczyk Grzegorz
|
||||
| 10 |
Płócienniczak Adrian
|
||||
| 0 |
Giera Daniel
|
1 | |||
| 8 |
Augustyniak Piotr
MVP
|
2 | |||
| 2 |
Mędrzycki Radosław
|
||||
| 6 |
Jezierski Konrad
|
||||
| 19 |
Markozashvili Giorgi
|
Zdecydowanym faworytem pojedynku Akademii CC z AGD Marking była drużyna ze Słupna. Zespół Radka Gajewskiego idzie "łeb w łeb" w FC Białowieską i każda strata punktów mogłaby zaprzepaścić szansę na awans do pierwszej ligi. I to właśnie ten istotny fakt - o dziwo - dawał nadzieję podopiecznym Roberta Biskupskiego na sprawienie niespodzianki, ponieważ oni tylko "mogli" a AGD "musiało". Od samego początku dało się jednak zauważyć, że faworyci doskonale zdawali sobie sprawę o co tak naprawdę grają. Swoich przeciwników zaskoczyli wysokim pressingiem i atakami od pierwszych minut. Do tej pory przyzwyczajeni byliśmy bowiem do zupełnie innego scenariusza - AGD zazwyczaj spokojnie rozgrywało akcje, czekając na ruch rywala. Tym razem postawili na inną taktykę, która przyniosła zamierzany efekt już w 2 minucie. Rzut rożny wykonywał Adrian Płócienniczak, który doskonale wypatrzył wbiegającego na krótki słupek Piotra Augustyniaka. Najlepszy strzelec zespołu ze Słupna ubiegł kryjącego go obrońcę i umieścił selecta w siatce. Zupełnie zaskoczeni zawodnicy Akademii nie tak wyobrażali sobie początek spotkania. Na domiar złego ataki rywali nie ustawały. Co prawda większość akcji AGD kończyło się albo tuż przed polem karnym albo ostatecznie na Tomku Włodarzu, ale posiadanie piłki przez graczy Radka Gajewskiego było momentami wręcz miażdżące. W kolejnych akcjach swoje szanse mieli kolejno Grzegorz Włodarczyk, Adrian Płócienniczak i Giorgi Markozashvili, ale każdemu z nich brakowało precyzji. Akademia pierwszą składną i od razu groźną akcję przeprowadziła dopiero w 14 minucie, ale w podbramkowym zamieszaniu górą był Piotr Kowalczyk. W 17 minucie gracze AGD przeżyli jednak prawdziwy szok. Najpierw w sytuacji sam na sam z Piotrem Kowalczykiem znalazł się Dawid Podleś, który ostatecznie przegrał z nim pojedynek i wywalczył zaledwie rzut rożny. Szybkie rozegranie stałego fragmentu gry sprawiło jednak, że w dogodnej sytuacji znalazł się Paweł Roguski. Tym razem przeciwników uratowała poprzeczka! Czekająca w ukryciu za podwójną gardą Akademia miała szansę wyprowadzić piorunujące ciosy, ale zabrakło odrobiny szczęścia. Zabrakło go im również tuż przed przerwą, gdy kolejny raz na bramkę AGD strzelał aktywny Paweł Roguski. Bramkarz nie dawał się jednak zaskoczyć i ponownie sparował piłkę na rzut rożny. Po chwili Paweł Lewandowski zasygnalizował zawodnikom, że czas na chwilę wytchnienia i naradzenia się, jak zagrać w drugiej połowie. Po przerwie gołym okiem widać było, że AGD nieco opadało z sił a Akademia postanowiła ruszyć do bardziej odważnych ataków - w końcu nie miała nic do stracenia. Jednak to znowu zawodnicy ze Słupna jako pierwsi zaczęli stwarzać większe zagrożenie pod bramką przeciwnika. Już w pierwszej akcji zapachniało golem, ale po strzale Piotra Augustyniaka piłkę na rzut rożny wybił Tomek Włodarz. Zagranego z narożnika selecta próbował umieścić w siatce Radek Mędrzycki, ale znowu szwankowała precyzja. W 23 minucie kolejny raz dał o sobie znać jednak Piotr Augustyniak, który pewnym strzałem zdobył bramkę na 2:0. Wydawało się, że ta bramka uspokoi wydarzenia na parkiecie, ale nic bardziej mylnego. Zawodnicy Akademii próbowali przeprowadzać co raz groźniejsze kontry, ale brakowało im postawienia kropki nad "i". W 26 minucie pogrążyć ich mógł natomiast Giorgi Markozasvili, ale piłka po jego strzale obiła tylko słupek. Trzy minuty później kapitalnym prostopadłym podaniem popisał się Robert Biskupski, który wypatrzył niepilnowanego Piotra Zielińskiego. Grzechem byłoby nie wykorzystać takiego dogrania i zawodnik ten z czystym sumieniem zdobył kontaktową bramkę. Po tym trafieniu mecz jeszcze bardziej przybrał na tempie. W 33 minucie na długie zagranie w kierunku Pawła Roguskiego zdecydował się Tomek Włodarz. Rosły snajper Akademii próbował najpierw głową a po chwili nogą pokonać Piotra Kowalczyka i takie strzelanie na raty zakończyło się bramką, która doprowadziła do remisu! Po chwili mogło a nawet powinno być 3:2 dla zawodników Roberta Biskupskiego. Akcja 3 na 1 zakończyła się jednak fatalnym pudłem... Niewykorzystana sytuacja zemściła się w 36 minucie. Sędzia odgwizdał faul na Piotrze Augustyniaku tuż przed polem karnym rywala. Do piłki podszedł Adrian Płócienniczak, który na tyle przytomnie ją rozegrał, że Danielowi Gierze pozostało dostawić tylko "pasa". Zupełnie zaskoczeni zawodnicy Akademii rzucili się do szaleńczych ataków - pod bramką AGD znalazł się nawet Tomasz Włodarz, ale Piotr Augustyniak i spółka dowieźli zwycięstwo do końca. Toczony w szybkim tempie mecz zakończył się wygraną AGD Marking 3:2. I co by nie mówić o przebiegu spotkania to zwyciężyła drużyna lepsza. Akademia mogła zgarnąć całą pulę, ale na własne życzenie obeszła się nawet bez punktu.