| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 19 |
Pisarek Olaf
|
||||
| 0 |
Kraszewski Kacper
MVP
|
1 | |||
| 14 |
Deptuła Patryk
|
2 | |||
| 6 |
Kamiński Łukasz
|
||||
| 5 |
Zieliński Mateusz
|
||||
| 2 |
Urbaniak Karol
|
1 | |||
| 11 |
Polkowski Michał
|
||||
| 6 |
Antoniuk Kacper
|
| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 90 |
Nozderko Maciej
|
||||
| 1 |
Kapłan Sebastian
|
1 | |||
| 14 |
Siuchta Bartosz
|
1 | |||
| 5 |
Ordyniak Mateusz
|
||||
| 15 |
Błaszczyk Maciej
|
||||
| 96 |
Tokarski Przemysław
|
||||
| 10 |
Brzumiński Michał
|
||||
| 17 |
Zaorski Mateusz
|
Postawa Delikatesów Antek, którzy są debiutantami w Nocnej lidze, na pewno zaskakuje. Miejsce w środku tabeli, awans z grupy w Pucharze Ligi, nagroda dla najlepszego zawodnika kolejki dla Patryka Deptuły – to tylko część sukcesów ekipy Kacpra Antoniuka. Ale nadrzędnym celem było i jest utrzymanie drugoligowego statusu. By go osiągnąć, trzeba szukać punktów w każdym z meczów, nawet gdy rywal jest wyżej notowany, bardziej doświadczony i ma na swoim koncie większe splendory. Taką ekipą bez wątpienia jest Al-Kaida. Postawa drużyny Mateusza Ordyniaka absolutnie w tym sezonie nie zachwyca, ale nie znaczy to, że można ich lekceważyć. Oni też walczą o jak najwyższe miejsce, a przecież widmo spadku do 3.ligi również nie jest odległym. Szykowała się więc walka na całego. I ku zaskoczeniu obserwatorów, od samego początku tempo dyktował Antek, a motorem napędowym był Patryk Deptuła. W 4 minucie co prawda jeszcze w dogodnej sytuacji przestrzelił, ale w 8 nie zmarnował idealnego podania Kacpra Kraszewskiego i było 1:0. Al-Kaida próbowała udowodnić, że był to jedynie wypadek przy pracy, ale jej akcje od samego początku nie zazębiały się. Przede wszystkim brakowało w nich dynamiki, która spowodowałaby, że umiejący znaleźć sobie pozycję w polu karnym Mateusz Ordyniak, miałby choć jedną sytuację sam na sam z Olafem Pisarkiem. Nic z tego. Delikatesy grały odpowiedzialnie, a w 16 minucie podwoiły stan posiadania. Znów asystę zaliczył Kacper Kaszewski, a piłkę spokojnie do siatki skierował Patryk Deptuła. Dla "Terrorystów" w tym momencie żarty powinny się skończyć. I chociaż w ich poczynaniach dało się zauważyć zaangażowanie, to nadal z ich akcji niewiele wynikało. W końcówce pierwszej odsłony ekipie z Kobyłki udało się wreszcie przejąć inicjatywę i w 17 minucie Maciek Błaszczyk był o krok od pokonania golkipera rywali. Olaf Pisarek nie dał się jednak zaskoczyć i intuicyjnie zatrzymał ręką strzał oponenta. W 19 minucie był już bezradny. Sebastian Kapłan popędził po prawym skrzydle i dograł futbolówkę w pole karne, a tam czekał już na przesyłkę Bartek Siuchta. Uderzenie w dalszy róg i bramka kontaktowa staje się faktem. Wynik 2:1 utrzymuje się do końca tej odsłony. Druga połowa, chociaż zapowiada się jako ultra-ofensywa w wykonaniu "Terrorystów", wcale nie różni się wiele od swojej poprzedniczki. To Antek prowadzi grę i ma wiele okazji, by podwyższyć rezultat. W 22 minucie kolejna akcja tandemu Kraszewski - Deptuła, ale tym razem role się odwracają – pierwszy z nich strzela a drugi podaje. Gol jednak nie pada, bo dobrze interweniuje Maciek Nozderko. Za chwilę jeszcze lepsza sytuacja dla Delikatesów – strzela Łukasz Kamiński i znowu kapitalnie broni golkiper Al-Kaidy, a dobitkę w fatalny sposób psuje Patryk Deptuła. Debiutanci nie deprymują się niewykorzystanymi sytuacjami i szukają kolejnych okazji. W 30 minucie dwa strzały w jednej akcji oddaje wspomniany Patryk Deptuła – z prawej nogi uderzenie broni Maciek Nozderko, a dobitka z lewej ląduje obok bramki. A Al-Kaida tylko czeka. I chociaż swoją postawą nie zasługuje na bramkę wyrównującą, to chwilę później Maciek Błaszczyk kapitalnym, krosowym podaniem otwiera drogę do bramki Mateuszowi Ordyniakowi. I chociaż ten na 10 takich okazji wykorzystuje 9, to tym razem zawodzi. I to się mści minutę później – kontra Antka, Michał Polkowski zagrywa do Karola Urbaniaka, a pomocnik Antka znajduje lukę między nogami golkipera i jest 3:1! I zdaje się być po meczu. Ekipa w żółto-czarnych koszulkach stara się jeszcze zniwelować różnicę i w 35 minucie Przemek Tokarski strzela w słupek, lecz 120 sekund później po drugiej stornie boiska nie myli się Kacper Kraszewski i w tym momencie nie ma już żadnych wątpliwości, kto będzie się cieszył po końcowym gwizdku arbitra. "Terroryści" odpowiadają co prawda błyskawicznym trafieniem Sebastiana Kapłana, a później mają jeszcze dwie okazje, by w końcowych minutach liczyć na cud, lecz Olaf Pisarek wychodzi zwycięsko z opresji, a jego drużyna z meczu. Niespodzianka – tak trzeba nazwać to, co tutaj się wydarzyło. Antek faworytem nie był, ale grał jak faworyt. Mądrze, konsekwentnie i z zaangażowaniem, co przyniosło wymierne i zasłużone efekty. W tym momencie ekipa Kacpra Antoniuka jest więc na 5 miejscu w tabeli i gracze z Kobyłki nie mieliby nic przeciwko, gdyby tak już zostało. Co innego Al-Kaida – dopiero siódma lokata oznacza obecnie spadek na 3 poziom rozgrywek. I jeśli tak zostanie, będzie to jedna z większych sensacji całego sezonu. A przecież Mateusz Ordyniak zapowiadał przed sezonem walkę o awans! Są jeszcze jednak trzy mecze i "Terroryści" muszą udowodnić, że nie zasługują na miejsce, które obecnie okupują. Ich najbliżsi rywale mają jednak podobne ambicje, a jak na złość – prezentują na obecną chwilę wyższa formę niż gracze w żółto-czarnych koszulkach...