| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 1 |
Rytel Krystian
|
||||
| 20 |
Krucz Marcin
|
||||
| 23 |
Lipiński Jakub
|
||||
| 1 |
Sonnenfeld Krzysztof
|
||||
| 88 |
Bednarowicz Jakub
|
||||
| 7 |
Rombel Łukasz
|
||||
| 20 |
Mularczyk Damian
|
||||
| 10 |
Jaskłowski Dariusz
|
||||
| 5 |
Urbaniak Dominik
|
| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 1 |
Kowalczyk Piotr
|
||||
| 2 |
Włodarczyk Grzegorz
|
||||
| 10 |
Płócienniczak Adrian
MVP
|
||||
| 0 |
Giera Daniel
|
2 | |||
| 8 |
Augustyniak Piotr
|
3 | |||
| 2 |
Mędrzycki Radosław
|
1 | |||
| 19 |
Markozashvili Giorgi
|
||||
| 11 |
Łupiński Paweł
|
||||
| 6 |
Jezierski Konrad
|
1 |
Hit 7.kolejki II ligi zapowiadał się wyjątkowo emocjonująco. Na przeciw siebie stanęły bowiem dwie drużyny, które równo "łeb w łeb" kroczyły od zwycięstwa do zwycięstwa. Teraz przyszło im zmierzyć się w bezpośrednim pojedynku, po którym triumfator znacznie przybliżyłby się do awansu. Od samego początku widać było, że wszyscy zawodnicy doskonale zdawali sobie sprawę z rangi tego meczu. AGD próbowało różnych wariantów gry - raz stosowali wysoki pressing a po chwili stawiali na spokojny atak pozycyjny. Gołym okiem dało się zaobserwować, że drużyna ze Słupna ma jasno określony plan na to spotkanie i konsekwentnie będzie go realizowała. Jako pierwszy sygnał do ataku dał Adrian Płócienniczak, ale nie była to udana próba zaskoczenia Krystiana Rytla. Białowieska ograniczała się głównie do gry z kontry oraz do zagrywania długich piłek przez swojego bramkarza. Te padały jednak łupem albo świetnie czytającego grę - Piotra Kowalczyka albo któregoś z defensorów. W 10 minucie błąd popełnił jeden z obrońców Białowieskiej, który stracił selecta na rzecz Daniela Giery. Napastnik AGD przegrał jednak pojedynek sam na sam z Krystianem Rytlem i wydawało się, że zagrożenie jest zażegnane. Do odbitej przez golkipera piłki dopadł jednak Radek Mędrzycki i uderzył bez chwili zastanowienia na bramkę. Select po otarciu się jeszcze o poprzeczkę zatrzepotał w siatce i goście mogli cieszyć się z prowadzenia. Rywale próbowali odpowiedzieć w 13 minucie, ale uderzenie Dominika Urbaniaka było minimalnie niecelne. Białowieska starała się za wszelką cenę doprowadzić do wyrównania, ale nie do przejścia był kapitalnie funkcjonujący blok obronny AGD. W 15 minucie bliski przechwytu piłki - po zbyt lekkim podaniu Jakuba Bednarowicza - był Piotr Augustyniak. Zabrakło mu dosłownie kilku centymetrów, żeby ją zgarnąć i znaleźć się oko w oko z goliperem. Po chwili na strzał zdecydował się Dominik Urbaniak, ale Piotr Kowalczyk nie dał się zaskoczyć. W 17 minucie sędzia odgwizdał faul na Radku Mędrzyckim a do ustawionego w znacznej odległości od bramki selecta podszedł Adrian Płócienniczak. Lider AGD zdecydował się na mocne uderzenie, które zostało sparowane na rzut rożny. Mecz rozkręcał się z każdą minutą i nie brakowało klarownych sytuacji z obydwu stron. Najpierw dwa razy nieskutecznie próbował Radek Mędrzycki. W odpowiedzi mogliśmy oglądać strzały Krzysztofa Sonnenfelda i Jakuba Bednarowicza. W 19 minucie kolejny fatalny błąd defensywy Białowieskiej a konkretnie Krystiana Rytla zakończył się stratą drugiej bramki. Golkiper gospodarzy stracił piłkę na rzecz Piotra Augustyniaka w taki sposób, że snajperowi AGD pozostało umieścić ją w pustej bramce. Bramka do szatni nie jest czymś przyjemnym i drużyna z Warszawy zdawała już sobie sprawę, że o korzystny rezultat będzie już nie ciężko, lecz piekielnie trudno. Nadzieję dawało jednak jeszcze drugie dwudziestominutowe starcie. Zaczęło się ono jednak od ataków AGD. W 22 minucie piłkę przechwycił Adrian Płócienniczak i dograł ją idealnie do Radka Mędrzyckiego, ale ten uderzył prosto w Krystiana Rytla. Po chwili ten sam zawodnik znowu stanął przed wyborną okazją i po raz kolejny zabrakło mu zimnej krwi. W 25 minucie do głosu doszli wreszcie gospodarze - strzał Jakuba Bednarowicza zatrzymał jednak bramkarz Markingu. Dwie minuty później w idealnej sytuacji znalazł się Krzysztof Sonnenfeld, ale i tym razem górą golkiper AGD. W 28 minucie stuprocentową szansę miał Marcin Krucz, ale fatalnie przestrzelił mając przed sobą tylko bramkarza. Spotkanie nabierało niesamowitego tempa - dosłownie każda akcja mogła zakończyć się bramką. Ta padła w 29 minucie gdy kapitalną akcją popisał się Adrian Płócienniczak. Zawodnik gości przejął piłkę i ruszył z nią na bramkę przeciwnika. Po drodze tak rozklepał z Konradem Jezierskim defensywę Białowieskiej, że znalazł się sam przed Krystianem Rytlem. Defensor AGD mógł sam kończyć akcję, ale jeszcze raz dostrzegł swojego partnera i wyłożył mu selecta jak na tacy. 3:0 było gwoździem do trumny dla ekipy z Warszawy. Wprawdzie w odpowiedzi dwie sytuacje miał Dariusz Jaskłowski, ale to zespół ze Słupna dalej punktował rywala. Białowieska nie mając nic do stracenia wycofała bramkarza i ta decyzja okazała się katastrofalna w skutkach. Najpierw w 37 minucie na 4:0 podwyższył Daniel Giera a po minucie ten sam zawodnik zaliczył asystę przy bramce Piotra Augustyniaka. W 39 minucie napastnik ze Słupna skompletował hat-tricka wykorzystując podanie Pawła Łupińskiego. Dzieła zniszczenia dokonał w 40 minucie Daniel Giera po dwójkowej akcji z Radkiem Mędrzyckim. Wynik 7:0 mówi sam za siebie. AGD wygrało pewnie i zasłużenie, choć ambicji Białowieskiej odmówić nie można. Wygrało przede wszystkim większe doświadczenie i lepsza organizacja gry. Teraz drużyna ze Słupna jest na prostej drodze do 1 ligi. I musiałby się stać chyba cud, żeby zaprzepaścili to, na co tak ciężko zapracowali.