| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 1 |
Michniewicz Albert
|
||||
| 6 |
Szczapa Paweł
|
||||
| 98 |
Szczapa Marcin
|
||||
| 15 |
Domżalski Piotr
|
||||
| 10 |
Czajkowski Robert
|
2 | |||
| 3 |
Bulik Konrad
|
||||
| 13 |
Kurek Grzegorz
|
||||
| 12 |
Stryjek Janusz
|
||||
| 4 |
Wypyski Adam
|
| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 90 |
Nozderko Maciej
|
||||
| 5 |
Ordyniak Mateusz
|
1 | |||
| 8 |
Kowalski Konrad
|
1 | |||
| 14 |
Siuchta Bartosz
|
1 | |||
| 1 |
Kapłan Sebastian
MVP
|
1 | |||
| 17 |
Zaorski Mateusz
|
1 | |||
| 96 |
Tokarski Przemysław
|
||||
| 15 |
Błaszczyk Maciej
|
1 |
Zmagania 7.kolejki II ligi zainaugurował pojedynek Bad Boys Ostrówek z Al-Kaidą. Dla obu drużyn był to jeden z kluczowych momentów w walce o zachowanie drugoligowego statutu, bo przed rozpoczęciem spotkania dysponowali niemal identyczną liczbą punktów – gracze Grześka Kurka mieli 5 oczek, a Mateusza Ordyniaka 6. Ale o ile dla tych pierwszych, takie osiągnięcie można podpiąć pod umiarkowane zadowolenie, to stan punktowy "Terrorystów" budzi powszechne zdziwienie. Ale nic to – do końca sezonu jeszcze trochę czasu, a co za tym idzie – sporo okazji do zmycia plamy z kilku porażek i spokojne usadowienie się tuż nad strefą oznaczającą trzecioligową otchłań. W 6 minucie o mało pierwszego kroku ku temu nie uczynił Konrad Kowalski – po ładnej akcji całego zespołu, chciał zmieścić piłkę w okienku brami Alberta Michniewicza, ale zamiast tego posłał selecta wysoko nad spojeniem. Bad Boys dwóch szans na zainkasowanie trafienia nie potrzebowali – w 8 minucie wyłuskali piłkę w obronie i szybko przetransportowali ją na połowę przeciwnika. A tam Piotrek Domżalski przytomnie dojrzał Roberta Czajkowskiego, a najlepszy strzelec BB nie miał problemów z pokonaniem Maćka Nozderko – 1:0! A po chwili powinno być 2:0! Przemek Tokarski niepotrzebnie wikła się w drybling, będąc praktycznie ostatnim obrońcą i Robert Czajkowski staje przed okazją podwyższenia wyniku. Tym razem brakuje milimetrów, bo select odbija się od poprzeczki i wychodzi w pole. Sytuacja ta niczego nie uczy Przemka Tokarskiego. W 10 minucie znowu traci piłkę, a do sytuacji oko w oko z bramkarzem dochodzi Konrad Bulik. Maciek Nozderko wychodzi jednak zwycięsko z opresji i rezultat nie zmienia się. Al-Kaida nie może obudzić się z letargu. Dopiero w 11 minucie przed szansą staje Maciek Błaszczyk, ale Albert Michniewicz, chociaż do tego momentu był raczej bezrobotny, nie daje się wywieść w pole i broni sytuację sam na sam. Po drugiej stronie boiska, identyczną paradą popisuje się Maciek Nozderko, a nieskutecznym egzekutorem jest z kolei Marcin szczapa. I tak głowy kibiców wędrują od lewej strony do prawej i odwrotnie. W 16 minucie z kolejną akcję wychodzą "Źli chłopcy". Piłka zaplątuje się jednak pod stopami Pawła Szczapy i kontrą odpowiada Al-Kaida. Maciek Błaszczyk podaje do Mateusza Ordyniaka i "Terroryści" wreszcie mają chwilę radości – 1:1! A Bad Boys, jakby nie dowierzając w to co się stało, odpuszczają ostatnie minuty pierwszej połowy. Pozwala to przeciwnikom na swobodne rozgrywanie akcji, tak jak tej z 19 minuty. Mateusz Zaorski wspólnie z Konradem Kowalskim robią co chcą i ten drugi efektownym krzyżakiem zmusza do drugiej kapitulacji golkipera BB – 2:1. I taki wynik utrzymuje się do przerwy. A tuż po wznowieniu gry, przypomina o sobie najlepszy w tym sezonie zawodnik Al-Kaidy, Bartek Siuchta. Widząc, że idzie długie podanie z obrony do jednego z napastników, umiejętnie czyta grę i wyprzedza czekającego na piłkę Roberta Czajkowskiego. Podbiega z nią jeszcze kilka metrów i strzela, a Janusz Stryjek, który zastąpił w bramce Alberta Michniewicza, przy pierwszej interwencji musi od razu wyciągać piłkę z siatki. Ta sytuacja rzuca Bad Boys na łopatki. W ich grze nie widać już początkowego entuzjazmu i przeciwnik momentalnie to wykorzystuje. W 28 minucie Mateusz Zaorski strzela co prawda tylko w słupek, lecz w 31 minucie Sebastian Kapłan skutecznie finalizuje kontrę zespołu i jest 4:1. Robert Czajkowski nie daje jednak za wygraną i lada moment, uderzeniem z totalnego zaskoczenia, pokonuje Maćka Nozderko i "Źli chłopcy" wciąż mogą żyć nadzieją na remis. Nic z tego. 5 minut przed końcem Przemek Tokarski rozgrywa rzut rożny i podaje futbolówkę do wbiegającego w pole karne Maćka Błaszczyka, a ten perfekcyjnie kieruje ją w stronę bramki i Janusz Stryjek jest bez szans – 5:2. A pod koniec spotkania Al-Kaida za sprawą dobrze grającego Mateusza Zaorskiego pieczętuje sukces i golem zamyka sprawę przyznania trzech punktów. Wreszcie! Po trzech porażkach z rzędu podopieczni Mateusza Ordyniaka w końcu mogli mieć więcej powodów do radości aniżeli przeciwnik. I chociaż znowu ich gra nie zachwycała, szczególnie w początkowych minutach, to "terroryści" zachowali więcej sił na decydujące fragmenty meczu i wygrali zasłużenie. Widmo 3.ligi przynajmniej na dwa tygodnie zdołali więc od siebie odsunąć. Bad Boys są z kolei na pasie szybkiego ruchu do najniższej klasy rozgrywkowej. Szkoda, bo pierwsza połowa w ich wykonaniu była bardzo dobra, a później wszystko posypało się niczym domek z kart. Mimo to jak zwykle parkiet opuszczali z uśmiechem na ustach. Dali z siebie tyle ile mogli i w pozostałych dwóch spotkaniach zrobią to samo. I za to ich właśnie lubimy.