| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 94 |
Baj Mateusz
|
||||
| 11 |
Prus Przemysław
|
2 | |||
| 14 |
Falkenberg Kamil
|
||||
| 10 |
Szóstak Krystian
|
1 | |||
| 0 |
Maliszewski Patryk
MVP
|
4 | |||
| 12 |
Matuszewski Tomasz
|
||||
| 0 |
Wardaszka Maciej
|
1 | |||
| 2 |
Rozbicki Robert
|
| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 1 |
Włodarz Tomasz
|
||||
| 11 |
Biskupski Robert
|
||||
| 4 |
Roguski Paweł
|
||||
| 14 |
Podleś Dawid
|
||||
| 10 |
Zieliński Piotr
|
||||
| 7 |
Świnarski Paweł
|
||||
| 23 |
Stojczyk Piotr
|
1 | |||
| 6 |
Jagodziński Adam
|
W terminarzu drugiej ligi A na ostatnie spotkanie wtorkowego wieczoru przypadała konfrontacja Multi-Mediki z Akademią CC. Obie drużyny w poprzedniej kolejce musiały uznać wyższość swoich przeciwników. O ile ekipa Roberta Biskupskiego dzielnie walczyła z AGD Marking, przegrywając zaledwie 2:3, to "Medyczni" musieli pogodzić się ze srogą porażką 2:9 z drużyną FC Białowieskiej, która pozbawiła ich szans na wywalczenie awansu do pierwszej ligi. Tak więc spotkanie to miało przynieść drużynom przełamania i powrót na zwycięskie szlaki. Na rozwój wypadków nie przyszło nam czekać zbyt długo, bo już w pierwszej minucie wynik spotkania został otwarty za sprawą Przemysława Prusa, który z najbliższej odległości lokuje piłkę w bramce, po świetnym dograniu ze skrzydła od Krystiana Szóstaka. Akademia nie chce pozwolić sobie na ucieczkę oponenta i przeprowadza dwa groźne kontrataki. Najpierw w 4 minucie lewym skrzydłem ucieka Dawid Podleś i piekielnie mocnym strzałem zmusza do interwencji Mateusza Baja, następnie takim samym efektem kończy się próba z drugiej strony - tym razem swych sił spróbował Adam Jagodziński. Gdy w 10 minucie wydawało się, że bramka wyrównująca to tylko kwestia sekund, Maciej Wardaszka dostał podanie od Kamila Falkenberga na szósty metr i jednym zwodem wyprowadza w pole Pawła Roguskiego i Tomasza Włodarza, otwierając sobie wolną drogę do podwyższenia wyniku na 2:0. Bramkarz Akademii już trzydzieści sekund później rehabilituje się za łatwo straconego gola, podając Piotrowi Stojczykowi tak dokładnie w pole bramkowe przeciwnika, że ten nie może się pomylić. Bramka kontaktowa na 2:1 staje się faktem. Taki wynik na tablicy nie widniał zbyt długo, bo w następnej minucie Przemysław Prus strzela swoją drugą bramkę. Rozochocona Medica coraz śmielej atakuje i po raz kolejny zostaje za to skarcona. Robert Biskupski przechwytuje piłkę w obronie i rusza z kontrą – odgrywa do Adama Jagodzińskiego, który chce jeszcze raz zgrać do kapitana, ale jego podanie przecina Patryk Maliszewski na tyle niefortunnie, że select ląduje w siatce i robi się 3:2. Ta sytuacja ani na chwilę nie zniechęca jednak zawodników w biało-zielonych koszulkach. Już bowiem w 14 minucie Krystian Szóstak solową akcją daje ponownie dwubramkowe prowadzenie. Mamy wynik 4:2, ze średnią pięciu bramek w pięć minut, co pokazuje, że obie drużyny w tym spotkaniu nie zamierzają się tylko bronić. W końcówce pierwszej odsłony tempo lekko przysiadło i więcej goli nie obejrzeliśmy pomimo tego, że świetną sytuację miał Paweł Świnarski, ale jego zamiary przewidział Mateusz Baj. Po wznowieniu gry mamy powtórkę początku pierwszej połowy. W pierwszej minucie Przemysław Prus wychodzi sam na sam z Tomkiem Włodarzem – kładzie go zwodem na parkiecie i strzela - gola jednak nie ma! Robert Biskupski z poświęceniem zdążył zablokować piłkę na linii bramkowej. Kapitan drużyny z Kobyłki w 23 minucie otrzymuje z kolei żółtą kartkę, za co musi opuścić parkiet na dwie minuty. Osłabiona formacja defensywna nie może sprostać naporowi przeciwnika i już w kilka chwil traci kolejną bramkę. Zza pola karnego selecta do bramki posyła Patryk Maliszewski. Ten sam zawodnik wpisuje się w protokół sędziowski już w 26 minucie - wykorzystując podanie Krystiana Szóstaka lokuje piłkę pomiędzy słupkiem a ręką bramkarza, który jeszcze przez dłuższą chwilę zastanawiał się później, jak ta zdołała się tamtędy prześliznąć. Akademia próbuje zniwelować straty, jednak szczęście się od niej odwróciło. W 29 minucie Robert Biskupski zagrywa do Pawła Świnarskiego, ten jednak z metra obija tylko aluminium. Wszytko udawało się za to Patrykowi Maliszewskiemu – ogrywa zwodami kolejnych przeciwników i łapie bramkarza na wykroku - w ten sposób w 32 minucie kompletuje hat-tricka. A to nie jego ostatnie trafienie, bo w 37 minucie ustala wynik meczu na 8:2 trafiając do bramki z najbliższej odległości. Akademia po tej porażce wylądowała w strefie spadkowej i w ostatnich dwóch spotkaniach nie może sobie pozwolić na stratę punktów. W następnej kolejce podejmie FC Gaciulę i choć piłkarsko prezentuje więcej, to podopieczni Damiana Kozickiego na pewno nie będą odstawiali nogi. Multi-Medica po dopisaniu trzech punktów za to spotkanie umacnia się na trzecim stopniu podium i raczej z niego już nie spadnie, a przy dobrym układzie w spotkaniach przeciwników, może swe boje zakończyć nawet za plecami mistrzów. Muszą być jednak czujni, bo w ósmej kolejce zagrają z Bad Boys Ostrówek, którzy rywalom urwali już kilka oczek i mają chęć na kolejne...