| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 12 |
Kutera Mateusz
MVP
|
||||
| 7 |
Żochowski Paweł
|
||||
| 6 |
Kalata Michał
|
||||
| 1 |
Kapała Dorian
|
||||
| 13 |
Roguski Rafał
|
||||
| 4 |
Dąbrowski Paweł
|
||||
| 99 |
Drewnowski Adam
|
||||
| 5 |
Murawski Jakub
|
||||
| 10 |
Wojszcz Michał
|
1 |
| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 1 |
Milerski Marcin
|
||||
| 20 |
Glanowski Łukasz
|
||||
| 13 |
Milerski Przemysław
|
1 | |||
| 11 |
Paszkowski Piotr
|
||||
| 11 |
Słowik Rafał
|
||||
| 14 |
Gańko Tomasz
|
||||
| 2 |
Kielak Patryk
|
||||
| 23 |
Kielak Robert
|
||||
| 9 |
Paszkowski Łukasz
|
||||
| 5 |
Pszczółkowski Daniel
|
||||
| 35 |
Smoderek Kacper
|
Dar-Mar od gry w 1 lidze dzieliła być może tylko jedna bramka, która dałaby zwycięstwo w pamiętnym meczu z Niespodzianką. Niewykorzystana przez Pawła Gołaszewskiego sytuacja sam na sam z Damianem Krasiewiczem szybko się jednak zemściła i ostatecznie marzenia o grze w elicie trzeba było odłożyć. W tym sezonie teoretycznie okazja powinna być łatwiejsza. Sęk w tym, że w drużynie Mirka Bryla zabraknie wspomnianego Pawła Gołaszewskiego. Jego odejście jest kolosalnym osłabieniem, które może mieć niestety wpływ na ostateczne rozstrzygnięcia w kwestii awansu do 1 ligi. A co słychac w Plastanie? Przede wszystkim to dawny Ostropol Stanisławów. Skład jaki został zgłoszony do tegorocznych rozgrywek znacznie różni się od tego, jaki mogliśmy oglądać w poprzedniej edycji. Na pewno jednak selekcja nie osłabiła go w żaden sposób, ale sami byliśmy ciekawi co zaprezentują zawodnicy Plastanu pod nowym szyldem. Rywalizacja z Dar-Marem była zatem znakomitą okazją żeby to zweryfikować. Jako pierwsi groźną sytuację stworzyli sobie gospodarze tego pojedynku. Strzał Rafała Roguskiego okazał się jednak zbyt lekki żeby pokonać Marcina Milerskiego. W odpowiedzi bardzo dobrym przechwytem popisał się Przemek Milerski, który błyskawicznie uruchomił Łukasza Glanowskiego. Napastnik Plastanu oddał kąśliwy strzał, który zatrzymał się ostatecznie na słupku. Zawodnicy obydwu zespołów nie zdołali jeszcze ochłonąć po tej akcji a już po chwili musieli się oswoić z decyzją sędziego, który podyktował rzut karny dla Plastanu. Do piłki podszedł Przemek Milerski, ale mimo odpowiedniej koncentracji nie zdołał umieścić selecta w siatce. Niewykorzystana okazja nie podłamała jednak jego kolegów, którzy w dalszym ciągu dążyli do zdobycia bramki. W 11 minucie dobrą akcję przeprowadził Łukasz Paszkowski, ale i tym razem zabrakło precyzji przy jej zakończeniu. W odpowiedzi bliski pokonania Marcina Milerskiego był Michał Wojszcz. Zawodnik, który w ubiegłym sezonie grał w barwach Ostropolu pomylił się dosłownie o kilka centymetrów. Plsatan mimo początkowej przewagi oddał teraz inicjatywę swoim rywalom, którzy po chwili znowu byli bliscy objęcia prowadzenia. Tym razem po strzale z rzutu wolnego Jakuba Murawskiego gości uratował słupek. W 17 minucie select znalazł w końcu drogę do bramki dawnego Ostropolu. Na listę strzelców wpisał się bowiem Michał Wojszcz, któremu w znaczny sposób pomógł golkiper Marcin Milerski. Jego niepewna interwencja sprawiła, że mogliśmy zobaczyć bramkę, którą śmiało można określić jako kuriozalną. Goście starali się szybko doprowadzić do wyrównania, ale strzał Przemka Milerskiego minął nieznacznie świątynię Dar-Maru, który utrzymał ostatecznie skromne prowadzenie do końca pierwszej połowy. Druga część meczu rozpoczęła się od zdecydowanych ataków Plastanu. Zawodnicy Łukasza Paszkowskiego zdawali sobie bowiem sprawę, że grając z tak niewygodnym przeciwnikiem trzeba jak najszybciej doprowadzić do wyrównania, ponieważ wraz z upływającym czasem sztuka ta może się już nie udać. Mądrze broniący się Dar-Mar nie miał jednak zamiaru ułatwiać zadania swoim rywalom. Prosta gra polegająca na skutecznym rozbijaniu akcji Plastanu miała być kluczem do końcowego sukcesu. W 29 minucie do remisu mógł doprowadzić Piotr Paszkowski, ale jego uderzenie poszybowało nad poprzeczką. Chwilę później w dogodnej sytuacji znalazł się Daniel Pszczółkowski, ale i jego strzał okazał się nieskuteczny. Pierwsza groźna akcja Dar-Maru miała miejsce dopiero w 36 minucie, gdy po szybko rozegranym rzucie rożnym na strzał z woleja zdecydował się Jakub Murawski. Chwilę później Mateusza Kuterę na raty próbował pokonać Rafał Słowik, ale i jemu nie udało się zmusić do kapitulacji pewnie broniącego golkipera gospodarzy. Na minutę przed końcem minimalnie niecelnym wyrzutem popisał się wspomniany Mateusz Kutera, który przy odrobinie szczęścia mógł podwyższyć prowadzenie Dar-Maru. W odpowiedzi przed kapitalną szansą na wyrównanie stanął Łukasz Paszkowski. Nie był to jednak najlepszy dzień kapitana Plastanu i widmo porażki zaglądało w oczy jego kolegom co raz bardziej. I gdy wydawało się, że komplet punktów pojedzie do Kobyłki gracze ze Stanisławowa przeprowadzili składną, zespołową akcję, po której do siatki trafił Przemek Milerski. Goście doprowadzili tym samym do wyrównania dosłownie rzutem na taśmę a ten, który mógł zostać antybohaterem meczu uratował ostatecznie swój zespół przed porażką. Z całą pewnością obydwa zespoły nie zagrały na miarę swoich możliwości. Dar-Mar grał przede wszystkim bardzo mądrze w defensywie i jeżeli poprawiona zostanie gra ofensywna, to z meczu na mecz powinno być znacznie lepiej. Część debiutujących w NLH zawodników Plastanu przekonało się natomiast na własnej skórze, że w naszych rozgrywkach zwycięstwo trzeba będzie czasem po prostu wyszarpać. Tu żadna z drużyn nie ma zamiaru nikomu odpuszczać i żeby myśleć o zwycięstwach trzeba zdecydowanie poprawić skuteczność. Bez niej o punkty w kolejnych spotkaniach będzie bardzo ciężko...
M.B.