| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 19 |
Pisarek Olaf
|
||||
| 0 |
Kraszewski Kacper
|
||||
| 6 |
Antoniuk Kacper
|
||||
| 2 |
Urbaniak Karol
MVP
|
1 | |||
| 6 |
Kamiński Łukasz
|
||||
| 8 |
Kalinowski Kamil
|
||||
| 11 |
Polkowski Michał
|
||||
| 9 |
Adamkiewicz Jakub
|
||||
| 1 |
Świderek Cezary
|
||||
| 5 |
Zieliński Mateusz
|
||||
| 4 |
Antoniuk Kamil
|
||||
| 7 |
Kalinowski Łukasz
|
1 |
| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 1 |
Włodarz Tomasz
|
||||
| 11 |
Biskupski Robert
|
1 | |||
| 4 |
Roguski Paweł
|
||||
| 8 |
Radko Dariusz
|
||||
| 10 |
Zieliński Piotr
|
1 | |||
| 7 |
Świnarski Paweł
|
||||
| 14 |
Podleś Dawid
|
||||
| 99 |
Skibiński Piotr
|
||||
| 23 |
Stojczyk Piotr
|
Inauguracja rozgrywek 2.ligi grupy A przypadła drużynom Antek Delikatesy i Akademii CC Kobyłka. Ekipa gospodarzy powstała kilka dni przed rozpoczęciem rozgrywek i nikt nie wiedział, na co ją stać. Po drugiej stronie dawna Lambada, która w zeszłym sezonie uplasowała się na czwartym miejscu. Tuż przed pierwszym gwizdkiem widać było pewność siebie wśród zawodników Akademii, którzy zastanawiali się, jakim wynikiem zakończy się ta potyczka, a właściwie jak wysokim zwycięstwem. Wszystko jednak miało wyjaśnić się na parkiecie. Pierwsze minuty to bardzo spokojna gra i badanie się przeciwników. W końcu w 9 minucie Piotr Zieliński próbuje szczęścia i oddaje mocny strzał wybity w ostatniej chwili przez Kacpra Antoniuka na rzut rożny. Od tej chwili to zespół Roberta Biskupskiego przejmuje inicjatywę i w ciągu sześciu minut marnuje trzy dogodne sytuacje. Wyglądało to jak gdyby bramka Olafa Pisarka została zaczarowana i nie było możliwości, by piłka zatrzepotała w siatce. Bramkarz Antka świetnie radził sobie w każdej sytuacji, nawet przy ataku dwóch napastników. W 13 minucie kapitan Robert Biskupski wdaje się w kiwkę z dwoma obrońcami i wykłada piłkę Piotrowi Zielińskiemu na 4 metr, jednak ta zostaje uderzona zbyt mocno i szybuje nad poprzeczką. Tę niewykorzystaną sytuację strzelec próbował zrekompensować kolegom w 17 minucie, dogrywając selecta do Pawła Świnarskiego, jednak i on nie znalazł drogi do bramki obijając jedynie słupek. Akademia skupiając się na ataku zapomniała całkowicie o obronie, a schowani za podwójną gardą zawodnicy Delikatesów czekali na dogodną okazję do kontrataku. Stało się. W 18 minucie kapitan Kacper Antoniuk przejmuje piłkę w środkowej strefie boiska i naciera na bramkę oponenta. Sytuacja sam na sam i górą bramkarz Tomek Włodarz, który świetnie wyczuł zamiary strzelca. Nie minęło 60 sekund i sytuacja się powtarza, tym razem swoich sił próbuje Karol Urbaniak. Efekt niestety bliźniaczy. Na więcej w tej połowie czasu już nie starczyło. Podczas przerwy dało się zauważyć zdenerwowanie w szeregach Akademii, która szukała złotego środka na złamanie defensywy Antka. Po zmianie stron układ sił nie uległ zmianie, grę w dalszym ciągu prowadziła dawna Lambada. W 22 minucie po raz kolejny Olaf Pisarek popisuje się świetnym refleksem broniąc silne uderzenie Piotra Zielińskiego. Była to jednak ostatnia interwencja utrzymująca wynik 0:0. Bowiem w 24 minucie bramkarz Delikatesów kapituluje po precyzyjnym strzale zza pola karnego najbardziej aktywnego na boisku Piotrka Zielińskiego. Do zakończenia spotkania pozostało 15 minut, jak się później okazało najciekawszych. W 27 minucie Karol Urbaniak dostaje podanie od kolegów, którzy wywalczyli piłkę na środku boiska i lokuje selecta w siatce. Tym samym premierowe trafienie Antek Delikatesów stało się faktem. W piłce często zdarza się jednak, że zaraz po zdobyciu gola drużyna wciąż żyje jeszcze skuteczną akcją, tracąc koncentrację. Taka sytuacja miała miejsce i tu. Dzięki czemu w 38 minucie piłkę przejął Robert Biskupski i pomknął na bramkę przeciwnika. Szybki drybling, ominięcie obrońcy i strzał obok bezradnego golkipera. Kapitan pokazał klasę biorąc odpowiedzialność na swoje barki, dzięki temu na dwie minuty przed końcem meczu znów wyprowadził kolegów na prowadzenie. 120 sekund to niewiele by zmienić losy spotkania. Zawodnicy Delikatesów nie poddali się i walczyli do końca. Efekt? Za podcięcie wychodzącego na czystą pozycję Kacpra Antoniuka karę otrzymuje Paweł Roguski i Antek ma rzut wolny oraz do końca spotkania grę w przewadze. Futbolówka zostaje wznowiona ze stałego fragmentu gry do Karola Urbaniaka, ten odgrywa ją wzdłuż bramki do Łukasza Kalinowskiego i na pomyłkę nie ma szans. 2:2! I jakże odmienne nastroje zapanowały w obu drużynach. Na kolejną zdobycz bramkową upływający czas już nie zezwolił. Okazało się, że w młodym zespole Kacpra Antoniuka drzemie chęć zwycięstwa i kapitan musi tylko zapanować, by każdy pilnował swoich pozycji i był skoncentrowany do ostatnich chwil na bolisku. Jeśli chodzi o Akademię to pokazała, iż skład ma mocny - brakuje tylko chłodnej analizy sytuacji na boisku i skuteczności napastników. Oba zespoły zainkasowały więc po jednym punkcie, o który w następnej kolejce będzie znacznie trudniej. Antek Delikatesy zmierzą się z zawsze silnym Remberticos, a Akademia spróbuje swych sił z rewelacją NLH Cup FC Białowieską.