| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 1 |
Rusinek Paweł
|
||||
| 8 |
Migała Łukasz
|
||||
| 3 |
Choiński Arkadiusz
|
||||
| 2 |
Prasek Łukasz
|
1 | |||
| 5 |
Czesuch Marcin
|
||||
| 11 |
Leszczyński Paweł
|
||||
| 4 |
Roliński Rafał
|
1 |
| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 1 |
Kowalczyk Piotr
|
1 | |||
| 2 |
Gajewski Radosław
MVP
|
||||
| 10 |
Płócienniczak Adrian
|
||||
| 0 |
Giera Daniel
|
1 | |||
| 8 |
Augustyniak Piotr
|
2 | |||
| 7 |
Balcer Bartłomiej
|
||||
| 2 |
Mędrzycki Radosław
|
1 | |||
| 99 |
Skibski Krzysztof
|
1 | |||
| 6 |
Jezierski Konrad
|
Oglądając popisy Remberticos na NLH Cup przecieraliśmy oczy ze zdumienia. Czy to na pewno ta drużyna, która w poprzednim sezonie przegrała wszystkich dziewięć meczów w 1.lidze i z hukiem spadła do 2? Zapowiadała się nowa, lepsza era ekipy Łukasza Migały. Jednak gdy zawodnicy z Rembertowa pojawili się we wtorkowy wieczór na hali przy Łukasińskiego 1/3, czar jakby prysł. Graczy, którzy decydowali o obliczu ekipy na turnieju praktycznie było. Z nowych twarzy zaobserwowaliśmy jedynie Marcina Czesucha – resztę znaliśmy nie od dziś. Łukasz Migała uznał widocznie, że ten skład powinien na AGD Marking wystarczyć. Ale zespół ze Słupna nie jest piłkarskim odpowiednikiem życiowego Jana Kowalskiego. To grupa zawodników, którzy grali lub grają w Mazurze Radzymin i wiedzą na czym polega ten sport. A ponieważ za organizację zespołu wziął się Radek Gajewski, mogliśmy być pewni, że fuszerki nie będzie. Remberticos boleśnie się o tym przekonali...Już w 3 minucie właśnie kapitan AGD dograł doskonałą piłkę do Piotra Augustyniaka, a ten podpisał wyrok i debiutanci Nocnej Ligi prowadzili 1:0. W 8 minucie było już 2:0, gdy indywidualną akcję precyzyjnym strzałem wykończył Daniel Giera. A gdy w 11 minucie, po profesorskim rozprowadzeniu futbolówki przez cały zespół, Radek Mędrzycki również dopisał się do listy strzelców, można było zacząć się zastanawiać, kto był tutaj faworytem i kto miał bazować na doświadczeniu w grze na zielonkowskim parkiecie. Marking grał w sposób nieuchwytny – płynna wymienność pozycji, dużo zmian, różnorodność rozegrania, mnóstwo strzałów. Remberticos mogli być w szoku. Owszem, w 1.lidze też zdarzało im się wysoko przegrywać, ale nawet wtedy potrafili się jakoś odgryźć. Tutaj nie mieli nic do powiedzenia. Co prawda w 14 minucie, gdy gola po wystawieniu piłki przez Łukasza Migałę zdobył Rafał Roliński, wynik nie wyglądał już tak dramatycznie, to wystarczyło, że AGD przeprowadziło kilka składnych akcji i z 1:3 zrobiło się 1:6! Gole zdobywali Piotr Augustyniak, Krzysztof Skibski a tuż przed końcową syreną trafienie zaliczył także bramkarz Markingu, Piotr Kowalczyk. To nie był knockdown, to był knockout. Remberticos wyglądali jak dzieci we mgle i gdyby przyjęli właśnie taką nazwę przed spotkaniem, to być może bylibyśmy dla nich mniej surowi. Ciężko było znaleźć wytłumaczenie dla ich postawy. Na szczęście drugie 20 minut było w ich wykonaniu lepsze. Pewnie dlatego, że trudno było zagrać gorzej niż w pierwszej odsłonie, ale swoje zrobiły również mocne słowa podczas kilkuminutowej przerwy. Poskutkowało – w 22 minucie Marcin Czesuch przeciął podanie Radka Gajewskiego i wystawił selecta Łukaszowi Praskowi, a ten nie miał problemów z pokonaniem Piotra Kowalczyka. Ekipa w granatowo-białe paski nie miała jednak nadziei, że uda się odrobić kolejne 4 bramki. Rywal nadal przeważał i w 24 minucie mógł wrócić do pięciobramkowego prowadzenia, ale pojedynek z Radkiem Gajewskim wygrał Paweł Rusinek. W odpowiedzi słupek obił Arek Choiński. Bramki nie padały, chociaż w 30 minucie trafienie, albo przynajmniej asystę powinien mieć na swoim koncie Daniel Giera, jednak w sytuacji dwóch na bramkarza, zamiast podawać strzelał i golkiper Remberticos zażegnał niebezpieczeństwo. Swoje szanse marnował również Bartek Balcer, który gdyby miał właściwie ustawiony celownik, mógł mecz zakończyć z hat-trickiem. Ale nie indywidualne statystyki były tu najważniejsze. Wynik 6:2 był dla AGD wystarczający, do tego trzy punkty i dobitne pokazanie przeciwnikowi gdzie jest jego miejsce. Klasa. Drużyna ze Słupna jawi się jako jeden z faworytów swojej grupy. A Remberticos? Na pocieszenie trzeba przypomnieć 5 edycję rozgrywek, gdy też kiepsko wystartowali a rzutem na taśmę uzyskali awans do 1.ligi. Teraz różnica jest taka, że poziom jest wyższy, a oni na pewno nie grają lepiej niż wtedy. Ale jeszcze się obudzą, znamy ich przecież nie od dziś.