| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 23 |
Zieliński Damian
|
||||
| 10 |
Wicher Daniel
|
||||
| 20 |
Czerski Paweł
|
||||
| 39 |
Kur Marcin
|
1 | |||
| 83 |
Ciok Norbert
|
1 | |||
| 46 |
Sochocki Jarosław
|
1 | |||
| 13 |
Bajkowski Oskar
|
1 |
| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 1 |
Marschall Maciej
|
||||
| 10 |
Płócienniczak Adrian
|
||||
| 2 |
Gajewski Radosław
|
||||
| 16 |
Rutkowski Mariusz
|
1 | |||
| 8 |
Augustyniak Piotr
|
2 | |||
| 7 |
Balcer Bartłomiej
|
1 | |||
| 5 |
Budek Konrad
MVP
|
2 | |||
| 0 |
Giera Daniel
|
||||
| 88 |
Odzimek Michał
|
1 | |||
| 88 |
Wyszyński Marcin
|
Jeszcze kilka edycji temu nie do pomyślenia było, że zespół który awansował do 1.ligi, robi w niej tak duże zamieszanie jak AGD czy Niespodzianka. Teraz obu drużyn nie można jednak traktować nawet jako beniaminków najwyższej klasy rozgrywkowej, bo ich poziom jeszcze przed przyłączeniem do rozgrywek już wtedy był pierwszoligowy. Teraz tylko to potwierdzają, przez co coraz trudniejsze czasy nastają dla ekip, które w 1.lidze są od lat. Choćby dla takiego Team4Fun, który przecież aż trzykrotnie sięgał po miano najlepszej ekipy w NLH, a teraz błąka się gdzieś w okolicach strefy spadkowej i wcale nie może być pewny, że ucieczka z zagrożonych rejonów jest tylko kwestią czasu. Łukasz Mróz chyba także jest tego świadom, bo przed meczem postanowił zmodyfikować skład. Nie wiedząc czy wciąż może liczyć na Piotrka Markowskiego i Łukasza Groszka, do gry zaprosił Oskara Bajkowskiego i Jarka Sochockiego i trzeba przyznać, że te transfery okazały się trafione. Ale początek spotkania wcale tego nie zapowiadał Już w 3 minucie Damian Zieliński tak próbował podać piłkę do kolegi z zespołu, że trafił nią w brzuch Piotrka Augustyniaka, który po chwili wpakował ją do bramki Team4Fun. I widząc jak zespół z Zielonki stracił tego gola, można było obawiać się, jak będzie wyglądała dalsza gra tej drużyny. Ale te obawy okazały się bezpodstawne. Bo chociaż AGD miało okazje do podwyższenia rezultatu, to w 4 minucie Daniel Wicher podał z rzutu rożnego do Marcina Kura a ten będąc zupełnie niekryty oddał celny strzał na bramkę Macieja Marschalla i mieliśmy remis. A co więcej – akcja goniła akcję i równie dobrze skrót z tego spotkania mógłby wynosić całe 40 minut gry! I wcale nie ma w tym przesady, bo obaj bramkarze byli zatrudniani non stop, ale ze swoich zadań wywiązywali się bez zarzutu. AGD miało jednak przewagę w tworzonych okazjach i w 9 minucie z 1:1 zrobiło się 3:1. Najpierw podanie Michała Odzimka wykorzystuje Bartek Balcer, a za chwilę Konrad Budkowski korzysta na zagraniu Mariusza Rutkowskiego i znów mogliśmy się zacząć martwić o Team4Fun. I znowu niepotrzebnie. Wystarczyło kilka minut by na tablicy świetlnej zagościł remis. W 12 minucie gola zdobył Oskar Bajkowski, a później kapitalnym zagraniem opisał się Jarek Sochocki i Norbert Ciok nie miała prawa zmarnować idealnego podania od kolegi – 3:3! A w 15 minucie wytworzyła się szansa, by dawny Duet wyszedł na pierwsze w meczu prowadzenie! Żółtą kartkę obejrzał bowiem Bartek Balcer, a z czym to się wiąże wszyscy wiemy. Tyle że Team4Fun chyba za bardzo uwierzył w swoją siłę i błyskawicznie został skarcony przez Konrada Budkowskiego, który popisał się wpierw indywidualną akcją a później efektownym strzałem pod poprzeczkę. Wynik 4:3 AGD dowiozło do końca pierwszej połowy, ale wciąż pozostawiał on furtkę zespołowi przegrywającemu, że tutaj wszystko jest jeszcze możliwe. A druga odsłona w niczym nie różniła się od pierwszej. Tempo, mimo narastającego zmęczenia wcale nie spadło i co chwilę musieliśmy skręcać szyją to w lewo, to w prawo. A w 25 minucie przyszło nam pokiwać głową z uznaniem dla akcji Marcina Kura, który w swoim stylu pobiegł z piłką po skrzydle i podał do Jarka Sochockiego, a ten doprowadził do wyrównania! AGD mogło niemal od razu odzyskać prowadzenie, lecz po ładnej, zespołowej akcji, Michał Odzimek przegrał pojedynek sam na sam z Damianem Zielińskim. Natomiast po drugiej stronie boiska Maciej Marschall został zaangażowany do wytężonego wysiłku przez Marcina Kura, lecz i w tym przypadku golkiper okazał się sprytniejszy od napastnika. Schemat ten przełamał w 31 minucie Piotr Augustyniak, który dał kolejny, minimalny oddech Markingowi. Chwilę później stan meczu powinien jednak się wyrównać, lecz Norbert Ciok zmarnował doskonałe ku temu okoliczności, a gdy w 36 minucie AGD odskoczyło na dwa gole przewagi stało się jasne, że jedyne o co w tym meczu zespół Łukasza Mroza może jeszcze powalczyć to remis. Światełko zaświeciło się tym intensywniej, gdy w 39 minucie żółtą kartkę zobaczył Konrad Budkowski, ale po chwili nastała ciemność. Zamiast gola kontaktowego, bramkę po kontrze na 7:4 zdobył Mariusz Rutkowski i tym wynikiem to niezwykle emocjonujące spotkanie zostało zakończone. Pochwały należą się z tego miejsca i jednym i drugim. Tak obfitego w sytuacje podbramkowe spotkania dawno już nie mieliśmy i chociaż można to interpretować słabą obroną obu zespołów, to my wolimy myśleć, że to napastnicy mieli po prostu swój wieczór. AGD kontynuuje tym samym passę zwycięstw, natomiast o zespole Łukasza Mroza – mimo porażki – można i trzeba napisać jedno: Team4Fun is back to the game!
R.B.