| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 12 |
Kutera Mateusz
|
||||
| 6 |
Kalata Michał
|
||||
| 7 |
Żochowski Paweł
|
||||
| 10 |
Wojszcz Michał
|
1 | |||
| 13 |
Roguski Rafał
|
||||
| 99 |
Drewnowski Adam
|
||||
| 1 |
Kapała Dorian
|
||||
| 4 |
Magierek Mariusz
|
||||
| 5 |
Murawski Jakub
|
1 | |||
| 4 |
Dąbrowski Paweł
MVP
|
1 |
| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 29 |
Sobota Maciej
|
||||
| 9 |
Rychta Adrian
|
||||
| 18 |
Godlewski Paweł
|
1 | |||
| 5 |
Godlewski Przemysław
|
||||
| 13 |
Godlewski Łukasz
|
1 | |||
| 19 |
Błoński Rafał
|
||||
| 12 |
Kupisiński Karol
|
||||
| 10 |
Maliszewski Paweł
|
||||
| 0 |
Radzki Sebastian
|
||||
| 23 |
Reda Łukasz
|
||||
| 23 |
Rychta Marcin
|
W pierwszej kolejce Dar-Marowi zabrakło kilkunastu sekund do pełni szczęścia. Al-Mar natomiast kompletnie zawiódł w spotkaniu z Remberticosem. Teraz obydwu drużynom przyszło zmierzyć się w bezpośrednim pojedynku, którego żadna z nich nie miała zamiaru przegrać. Porażka mogłaby bowiem mocno pokrzyżować ambitne plany awansu zarówno Marcina Rychty, jak i Mirka Bryla. Al-Mar ruszył do ataków równo z pierwszym gwizdkiem. Już w 3 minucie doskonałą okazję miał Łukasz Godlewski, ale jego strzał wybronił Mateusz Kutera. Chwilę później ten sam zawodnik znowu przegrał pojedynek z golkiperem Dar-Maru. Gospodarze swoją szansę mieli w 7 minucie, gdy na strzał zdecydował się Rafał Roguski. Bardzo dobrą interwencją popisał się jednak Maciek Sobota i nadal mieliśmy bezbramkowy remis. W kolejnej akcji bliski wpisania się na listę strzelców był Łukasz Reda, który był o włos od trafienia do siatki po dalekim wyjściu Mateuszy Kutery. W 14 minucie selecta musiał z kolei wyjmować z bramki Maciek Sobota, ponieważ celnym strzałem popisał się Jakub Murawski. Strzelec bramki dla Dar-Maru mógł dwie minuty później stać się współautorem gola dla drużyny Marcina Rychty. Jego niedokładne zagranie przejął bowiem Sebastian Radzki, który znalazł się tym samym oko w oko z Mateuszem Kuterą. Zawodnik gości przegrał jednak ten pojedynek i tym samym doskonała szansa na wyrównanie została zmarnowana. W 17 minucie Maciek Sobota sfaulował w polu karnym Adama Drewnowskiego, ale Paweł Żochowski nie wykorzystał rzutu karnego. Na minutę przed przerwą stuprocentową okazję miał Paweł Godlewski, któremu idealnie dograł piłkę Łukasz Godlewski. Znowu jednak o pomstę do nieba wołała skuteczność Al-Maru i po 20 minutach to Dar-Mar prowadził 1:0. Druga odsłona rozpoczęła się od znakomitej kontry zawodników Mirka Bryla. Michał Kalata przejął selecta i błyskawicznie skierował go w kierunku Michała Wojszcza, któremu pozostało tylko umieścić go w siatce. W odpowiedzi kontaktową bramkę powinien zdobyć Marcin Rychta, ale po raz kolejny zabrakło zimnej krwi. To co nie udało się kapitanowi Al-Maru, udało się za to Pawłowi Godlewskiemu, dzięki któremu pojawiło się w końcu światełko w tunelu dla gości. Gdy w 34 minucie do wyrównania doprowadził Łukasz Godlewski, mecz rozpoczął się praktycznie od nowa. Obydwa zespoły nie zamierzały dzielić się punktami przez co spotkanie rozkręciło nam się na dobre. Najpierw o losach meczu przesądzić mógł Łukasz Godlewski, ale piłka po jego strzale odbiła się od słupka. Po chwili bohaterem meczu mógł zostać Karol Kupisński, który wpadł rozpędzony między dwóch zawodników Dar-Maru i znalazł się na w prost bramki rywali. Jego uderzenie okazało się jednak bardzo niecelne mimo, że mógł z selectem zrobić dosłownie wszystko. W ostatniej minucie meczu Al-Mar mógł aż trzykrotnie dobić swoich przeciwników. Paweł Maliszewski i Łukasz Godlewski obijali jednak tylko aluminium a po chwili strzał popularnego drugiego z nich obronił bramkarz. Gdy wydawało się więc, że zespoły ostatecznie podzielą się jednak punktami a od końcowego gwizdka dzieliły je dosłownie sekundy Karol Kupisiński zrobił coś, czego tak doświadczony zawodnik zrobić nie powinien. Nowy nabytek Al-Maru zagrał bowiem piłkę wzdłuż bramki wprost do Pawła Dąbrowskiego, który umieścił ją w siatce. Select zdążył znaleźć się za linią bramkową i od razu zabrzmiała syrena zwiastująca koniec meczu. Zawodnik, który w 38 minucie mógł zostać bohaterem ostatecznie został nim w negatywnym znaczeniu. A zawodnik, który jeszcze do niedawna bronił barw Al-Maru, tego wieczora przesądził o jego porażce. Piłka bywa przewrotna...
M.B.