| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 1 |
Milerski Marcin
|
||||
| 20 |
Glanowski Łukasz
|
||||
| 13 |
Milerski Przemysław
|
1 | |||
| 11 |
Paszkowski Piotr
|
||||
| 11 |
Słowik Rafał
|
1 | |||
| 14 |
Gańko Tomasz
|
||||
| 2 |
Kielak Patryk
|
||||
| 23 |
Kielak Robert
|
||||
| 9 |
Paszkowski Łukasz
|
||||
| 5 |
Pszczółkowski Daniel
|
||||
| 35 |
Smoderek Kacper
|
| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 1 |
Rytel Krystian
|
||||
| 10 |
Jaskłowski Dariusz
MVP
|
||||
| 20 |
Krucz Marcin
|
1 | |||
| 1 |
Sonnenfeld Krzysztof
|
||||
| 88 |
Bednarowicz Jakub
|
1 | |||
| 20 |
Mularczyk Damian
|
||||
| 6 |
Sierociński Artur
|
1 | |||
| 5 |
Urbaniak Dominik
|
||||
| 11 |
Jaskłowski Kamil
|
||||
| 3 |
Jachowicz Tomasz
|
Rywalizacja tych dwóch drużyn anonsowana była jako najciekawsze spotkanie trzeciej serii spotkań na zapleczu 1.ligi. Oba zespoły wygrały swoje poprzednie mecze i coraz częściej myślą o zajęciu miejsca premiowanego awansem do grona elity NLH. Jest to jednak dopiero początek sezonu i nawet w przypadku porażki wszystko byłoby jeszcze możliwe. Żadna z drużyn nie miała jednak zamiaru brać pod uwagę takiej ewentualności i w obydwu przypadkach liczyło się tylko i wyłącznie zwycięstwo. Początek spotkania przypominał to z ubiegłego tygodnia, gdy Białowieska podejmowała Andromedę. Zawodnicy obydwu drużyn nie kwapili się do zdecydowanych ataków, przez co o pierwszych minutach nie można powiedzieć właściwie nic istotnego. Plastan wprawdzie przejawiał większą aktywność w formacji ofensywnej, ale nie do końca wiedział jak ugryźć skutecznie broniących się przeciwników. Pierwszą groźną akcję mogliśmy zobaczyć dopiero w 8 minucie, gdy Rafał Słowik dobijając uderzenie Łukasza Glanowskiego trafił w słupek. Chwilę później ten sam zawodnik znalazł się w dogodnej sytuacji, ale tym razem górą był Krystian Rytel. W odpowiedzi to właśnie golkiper Białowieskiej zapoczątkował akcję, która ostatecznie zakończyła się bramką. Gracze ze Stanisławowa zostawili mu bowiem na tyle dużo miejsca, że mógł spokojnie oddać strzał w kierunku ich bramki. Wprawdzie Marcin Milerski zdołał sparować piłkę na rzut rożny, ale po chwili musiał już ją wyciągać z siatki, gdyż zamieszanie w polu karnym wykorzystał Marcin Krucz. Uzyskane przez drużynę z Warszawy prowadzenie wcale nie dało jej dodatkowego kopa. Przebieg gry w dalszym ciągu wyglądał tak, jak do tej pory - klarownych sytuacji jak na lekarstwo a obydwa zespoły bardziej niż na ofensywie, skupione były na defensywie. Oddane jeszcze przed przerwą strzały w wykonaniu Darka Jaskłowskiego i Łukasza Paszkowskiego to zdecydowanie za mało, jak na drużyny aspirujące do gry na najwyższym poziomie NLH. Druga połowa musiała rozpocząć się od bardziej odważnych ataków Plastanu, który musiał w końcu znaleźć jakiś sposób na skuteczne rozmontowanie obrony Białowieskiej. Jako pierwszy próbował dokonać tego bardzo aktywny Rafał Słowik. Podobnie jak w pierwszej części meczu tak i teraz górą był jednak Krystian Rytel. W 24 minucie wydawało się, że golkipera z Warszawy już nic nie uratuje przed stratą bramki, ale zmierzającą do celu piłkę wybił w ostatniej chwili jeden z defensorów. Napór graczy dawnego Ostropolu nie ustawał i w końcu przyniósł upragniony efekt w postaci bramkowej a na listę strzelców wpisał się Przemysław Milerski. Błyskawicznie odpowiedzieć mógł Darek Jaskłowski, ale po jego uderzeniu sędzia musiał wskazać na rzut rożny. W 28 minucie bliski szczęścia był Dominik Urbaniak, ale po jego zagraniu select otarł się tylko o słupek. Dwie minuty później na przymusowy dwuminutowy odpoczynek udać się musiał jeden z zawodników Białowieskiej, ponieważ żółtym kartonikiem ukarany został Krystian Rytel. Plastan grę w przewadze wykorzystał momentalnie i po podaniu Przemysława Milerskiego do siatki trafił Rafał Słowik. Zawodnicy Darka Jaskłowskiego rzucili się do odrabiania straty, ale bardzo dobrego podania od Marcina Krucza nie wykorzystał Damian Mularczyk. W 36 minucie miał miejsce moment przełomowy dla losów całego spotkania. Wtedy właśnie w bardzo nierozsądny sposób zachował się Łukasz Glanowski, który kłócąc się z arbitrem odkopał z premedytacją piłkę, którą do wybicia szykował sobie zawodnik Białowieskiej. Sędzia nie mógł postąpić inaczej i ukarał zawodnika Plastanu żółtą kartką. Drużyna z Warszawy skorzystała na tym dwukrotnie, ponieważ najpierw do wyrównania doprowadził Artur Sierociński a po chwili bramkę na 3:2 zdobył Jakub Bednarowicz. W tym momencie po raz kolejny udowodnione zostało, że w piłce trzeźwy umysł trzeba zachować do końca. Niepotrzebne nerwy Łukasza Glanowskiego sprawiły bowiem, że Plastan zamiast prowadzić musiał w ostatnich minutach gonić wynik. Dodatkowo żółty kartonik po chwili otrzymał Przemysław Milerski i nic już nie wskazywało, że nominalni gospodarze zdołają jeszcze wyrównać. Dobić ich mógł za to Krzysztof Sonnenfeld, który przejął piłkę i momentalnie uderzył na niestrzeżoną przez nikogo bramkę, ale piłka otarła się jedynie o aluminium. Z pewnością nie tak wyobrażali sobie końcówkę tego meczu zawodnicy ze Stanisławowa. Do pełni szczęścia tym razem zabrakło przede wszystkim chłodnej głowy. Białowieska zrobiła natomiast to, co zrobić powinna - zainkasowała bardzo ważny komplet punktów. I na pewno nikt nie będzie długo rozmyślał nad stylem odniesionego zwycięstwa. W takich meczach najważniejsze są bowiem tylko i wyłącznie punkty, które tym razem pojechały do stolicy.
M.B.