| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 1 |
Marschall Maciej
|
||||
| 2 |
Gajewski Radosław
|
||||
| 10 |
Płócienniczak Adrian
|
||||
| 16 |
Rutkowski Mariusz
MVP
|
2 | |||
| 8 |
Augustyniak Piotr
|
1 | |||
| 88 |
Matusiak Dariusz
|
1 | |||
| 7 |
Balcer Bartłomiej
|
||||
| 0 |
Giera Daniel
|
||||
| 88 |
Wyszyński Marcin
|
1 | |||
| 88 |
Odzimek Michał
|
1 |
| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 13 |
Reterski Grzegorz
|
||||
| 14 |
Gajewski Dawid
|
||||
| 8 |
Pląska Adrian
|
1 | |||
| 11 |
Klimczak Jacek
|
||||
| 10 |
Bula Paweł
|
||||
| 15 |
Kulma Kamil
|
||||
| 8 |
Suchocki Jakub
|
||||
| 3 |
Męczkowski Bartłomiej
|
2 |
Ten mecz zdecydowanie wysuwał się na pierwszy plan, jeśli chodzi o całą kolejkę I ligi. Z jednej strony Pub Offside, który wciąż miał iluzoryczne szanse na trzecie miejsce, ale nawet gdyby ich nie miał, to na pewno tego spotkania by nie odpuścił. Z kolei po drugiej stronie boiska AGD Marking – wicelider zmagań, któremu marzy się rzecz bez precedensu w historii Nocnej Ligi – zdobycie tytułu jako beniaminek rozgrywek. Obie ekipy miały nam zapewnić kawałek dobrego i emocjonującego futsalu, nawet jeśli po stronie Pubu nie uświadczyliśmy Kamila Tlagi. Z kolei w koszulce Markingu grał Mariusz Rutkowski, który przecież jeszcze w poprzednim sezonie dzielił szatnię właśnie z ekipą Jacka Klimczaka i Pawła Buli. Jego wiedza na temat przeciwników była więc spora, ale każdy mecz to zupełnie oddzielna historia, tak więc nie przypuszczamy, by Radek Gajewski prosił swojego kolegę z zespołu o przygotowanie wypracowania dotyczącego gry rywala. Faktem jest jednak, że pierwsze minuty spotkania to bardzo dobra, a przede wszystkim skuteczna dyspozycja zespołu ze Słupna, który po 8 minutach prowadził 2:0! Zaczęło się w 5 minucie, gdy Daniel Giera kapitalnie wypatrzył nieobstawionego Marcina Wyszyńskiego, a ten chociaż długo nie wiedział co ma zrobić z futbolówką, ostatecznie zdążył ją dograć do Michała Odzimka, który z najbliższej odległości pokonał Grześka Reterskiego. Pub mógł jednak błyskawicznie odpowiedzieć, lecz najpierw strzał Pawła Buli obronił Maciek Marschall a po chwili niemal 200% okazję zmarnował Dawid Gajewski. Otrzymał on doskonałe podanie od Adriana Pląski i był sam na sam z bramkarzem. I zgłupiał. A czas, który poświęcił na układanie w głowie co ma zrobić, przeciwnik wykorzystał i zdołał jego uderzenie zablokować. A po chwili było już 2:0. Bartek Męczkowski stracił piłkę na rzecz Bartka Balcera, a ten podbiegł z piłką kilka metrów i wyłożył ją jak na tacy Piotrkowi Augustyniakowi a strzał był egzekucją. Offside miał więc nie lada problem. I chociaż od tego momentu znacznie poprawił swoją grę i był we własnych poczynaniach zdecydowanie dokładniejszy i agresywniejszy, to nie miał szczęścia. Próbował Bartek Męczkowski, strzelał też Kuba Suchocki, lecz na posterunku był nieomylny Maciek Marschall. Bardzo ciekawie zrobiło się natomiast w końcówce pierwszej połowy. Akcja AGD, Radek Gajewski podaje do jednego z kolegów, ale przy tym wpada z impetem na Pawła Bulę i dochodzi do wymiany zdań. Nagle na boisku są już wszyscy przedstawicieli obu drużyn, lecz wszystko poza dyskusjami i drobnymi przepychankami odbywa się to w cywilizowany sposób. Sędziowie muszą jednak położyć lód na niektóre chłodne głowy i pokazują w sumie 4 żółte kartki, solidarnie po dwie na drużynę. A dosłownie za kilka sekund z zegara wybrzmiewa syrena i atmosfera zdecydowanie się uspokaja. Po powrocie na parkiet też nie ma już śladu po powyższym incydencie. Gracze obu ekip skupiają się przede wszystkim na grze, a sprawy w swoje nogi bierze nieco krytykowany ostatnio Bartek Męczkowski. W 22 minucie świetnie strzela z lewej nogi w długi róg i Darek Matusiak, który zmienił w przerwie Maćka Marschalla przy pierwszej interwencji kapituluje. A w 24 minucie czyni to po raz drugi, gdy sam popełnia błąd niecelnym podaniem i Pub rozklepuje defensywę Markingu a Bartek Męczkowski lokuje selecta pod poprzeczką i jest remis! A AGD nagle zapomina jak się gra w piłkę. Widać coraz większe zdenerwowanie, a będący w gazie Offside konstruuje następne akcje. W 27 minucie o włos od gola jest Adrian Pląska, a ten sam zawodnik dopina swego w 31 minucie, gdy wykorzystuje podanie Jacka Klimczaka i z 0:2 robi się 3:2! A do końca spotkania niewiele ponad 8 minut i w głowach zawodników AGD na pewno przemyka czarny scenariusz, który niemal pozbawia ich możliwości dogonienia Samych Swoich. Na szczęście mieli w swoim składzie Mariusza Rutkowskiego. W 35 minucie Piotrek Augustyniak szybko rozgrywa rzut wolny i podaje właśnie do byłego gracza Pubu, a ten płaskim strzałem zmusza do kapitulacji Grześka Reterskiego. I zaczyna się mecz! Lada moment Dawid Gajewski nie trafia na pustą bramkę, po opuszczeniu jej przez Darka Matusiaka. Szansę ma również Bartek Męczkowski, który znów popisuje się indywidualnymi umiejętnościami a później decyduje na strzał, który w końcowym rozrachunku przelatuje w bliskiej odległości od słupka. Nie mija kilkanaście sekund a akcja przenosi się pod drugą bramkę i tam zaskakujący i nieprzyjemny strzał oddaje Mariusz Rutkowski i bramkarz Pubu nie daje rady złapać piłki a ta wpada przy bliższym słupku, oddając prowadzenie w ręce zawodników Markingu! Offside stawia wtedy wszystko na jedną kartę i całe siły koncentruje na ataku. Ale brakuje mu już argumentów i pod sam koniec meczu, w wyniku braku obrony i bramkarz, traci dwa gole, które ostatecznie decydują o podziale punktów w tym spotkaniu – Pub 0, AGD 3! Lecz za emocje i zostawione siły na parkiecie, brawa należą się obydwu ekipom. Ferajna Pawła Buli potwierdziła, że trzeba się z nią liczyć bez względu na miejsce zajmowane w tabeli. Do szczęścia zabrakło im naprawdę niewiele. Marking miał go więcej, ale też umiał dopomóc losowi i w decydujących fragmentach zachował więcej zimnej krwi. Trzy punkty sprawiły, że zespół Radka Gajewskiego pozostał w walce o mistrzostwo i teraz musi przynajmniej zremisować z In Plusem, by przed ostatnią kolejką wciąż było wszystko w jego nogach. Marking trzyma więc w tej chwili stery od dramaturgii 1.ligi i zobaczymy, jak sobie z tą sytuacją poradzi.
R.B.