| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 5 |
Pszczółkowski Daniel
|
||||
| 20 |
Glanowski Łukasz
|
2 | |||
| 11 |
Paszkowski Piotr
|
||||
| 11 |
Słowik Rafał
MVP
|
1 | |||
| 2 |
Kielak Patryk
|
||||
| 35 |
Smoderek Kacper
|
||||
| 9 |
Paszkowski Łukasz
|
1 | |||
| 13 |
Milerski Przemysław
|
| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 23 |
Księżopolski Adam
|
||||
| 3 |
Bartczak Daniel
|
||||
| 5 |
Wasiak Adrian
|
||||
| 26 |
Bereda Kamil
|
||||
| 13 |
Bagiński Filip
|
2 | |||
| 4 |
Choiński Paweł
|
||||
| 17 |
Grabowski Maciej
|
||||
| 7 |
Miszczyński Konrad
|
||||
| 19 |
Nowak Jakub
|
||||
| 17 |
Wojtkowski Karol
|
Dla FC United ten mecz mógł okazać się gwoździem do trumny. Podopieczni Maćka Grabowskiego potrzebowali zwycięstwa, by zachować jakiekolwiek szanse na utrzymanie się w 2.lidze a każde inne rozstrzygnięcie przyklepywało spadek drużyny z Zielonki. I do drugi z rzędu. Ale iskra się jeszcze tliła, chociaż jakość poniedziałkowego rywala sugerowała raczej wszystko co najgorsze. Plastan, mimo że znajdował się w tamtej chwili na 5 miejscu w tabeli, nie wyobrażał sobie porażki, zwłaszcza, iż wciąż nie został wykreślony z listy chętnych do awansu do 1.ligi. I ekipa ze Stanisławowa miała tego świadomość, dlatego nie lekceważyła najbliższego oponenta, ale też nie widziała innego scenariusza, niż zwycięstwo, wciąż pozwalające marzyć o nocnoligowej ekstraklasie. A z FC United by wygrać, trzeba przeciwników szybko złamać, bo w wielu spotkaniach miejscowi pokazali, że jeśli pozbawia się ich szans na zwycięstwo w pierwszych minutach, to prawdopodobieństwo że się podniosą jest blisko zeru. I Plastan plan od pierwszego gwizdka zaczął realizować. Już w 2 minucie szybka akcja ekipy Łukasza Paszkowskiego i Przemek Milerski dogrywa do Łukasza Glanowskiego, a ten z najbliższej odległości pakuje piłkę do siatki i jest 1:0. Ale United nie poddaje się. W 6 minucie ma nawet okazję by wyrównać, gdy Łukasz Paszkowski źle wybija piłkę z własnego pola karnego i ta pada łupem Tomka Rzepniewskiego, który momentalnie decyduje się na strzał i select frunie minimalnie obok słupka. A kapitan Plastanu kilka chwil później rehabilituje się za swoje niefrasobliwe zagranie. W 11 minucie decyduje się na solową akcję, kiwa jednego z obrońców i strzela, a piłka prześlizguje się po Adamie Księżopolskim i ląduje po raz drugi w jego świątyni. I mecz wydaje się ustawiony. A dawny Ostropol faktycznie zdaje się tak myśleć, bo kolejne minuty w niczym nie przypominają tych z początku spotkania. Za chwilę robi się już tylko 1:2, gdy świetne podanie z obrony Daniela Bartczaka przechodzi ostatniego obrońcę i trafia do Filipa Bagińskiego, który strzałem między nogami pokonuje Daniela Pszczółkowskiego. Lada moment żółtą kartkę otrzymuje też Łukasz Glanowski, a zespół z Zielonki wykorzystuje grę w przewadze i po strzale z dystansu Filipa Bagińskiego mamy remis! Kto by się tego spodziewał? Plastan nie odpowiada na te bramki i chociaż tuż przed przerwą bliscy tego są bracia Paszkowscy i Rafał Słowik, to wynik pozostaje niewzruszony. Przed nami było więc jeszcze 20 minut, które miało zadecydować o losach pojedynku i najbliższej przyszłości obydwu ekip. Lecz gdy gra została wznowiona, żadnej drużynie nie udało się osiągnąć bramkowej przewagi. Z gry więcej miał Plastan, który często nękał strzałami Adama Księżopolskiego, lecz skuteczność była słaba, a i golkiper miejscowych pokazywał klasę. Na domiar złego faworyci stracili w 26 minucie kontuzjowanego Przemka Milerskiego, co mogło się okazać kluczowym momentem spotkania. Na szczęście w ekipie ze Stanisławowa jest wielu zawodników, którzy potrafią wziąć odpowiedzialność na siebie i w 29 minucie indywidualną akcją popisuje się Rafał Słowik, który oszukuje w dryblingu Pawła Choińskiego i łamiąc akcję na lewą nogę strzela a piłka znajduje taki tor, któremu golkiper FC United nie jest w stanie zapobiec – 3:2! Drużyna Maćka Grabowskiego walczy jednak do końca i w 31 minucie jest krok od wyrównania stanu bramek. Błąd popełnia Daniel Pszczółkowski, który wychodzi z własnej bramki i traci piłkę na rzecz Kuby Nowaka. Ten decyduje się na błyskawiczny strzał z połowy, lecz golkiper faworytów naprawia swoją poprzednią decyzję i select ostatecznie nie wpada do jego siatki. Podobnie zresztą jak po akcjach jego kolegów z pola. Szanse marnują Kacper Smoderek czy też Piotrek Paszkowski, a po drugiej stronie boiska efektowną przewrotką popisuje się Konrad Miszczyński, lecz i jemu brakuje precyzji. Wszystko wyjaśnia się w 38 minucie. Łukasz Glanowski decyduje się na indywidualne rozwiązanie sytuacji i strzela z lewej nogi na bramkę Adama Księżopolskiego, a ten nie daje rady odbić piłki i jest po zawodach. Rezultat 4:2 utrzymuje się do końca spotkania i oznacza on jedno – FC United zalicza drugi spadek pod rząd i jeśli wystartuje w dziewiątej edycji, zacznie z najniższego z możliwych poziomów. Niestety od początku sezonu prezentowali kiepską formę i mimo kilku przebłysków, nie byli w stanie dorównać poziomowi prezentowanemu przez innych uczestników 2.ligi. Cały sezon pokutował w tej ekipie brak człowieka, który rozegrałby piłkę i nie udało się go wyklarować do dziś. To musiało poskutkować spadkiem. Natomiast Plastan wciąż jest w grze o miejsca 1-2 i teraz pozostawało mu czekać na pozostałe rozstrzygnięcia w tej serii gier. Ale można być pewnym, że bez względu na ich wyniki, w ostatniej kolejce z Mir Budem znów dadzą z siebie wszystko. I za to tę drużynę bardzo cenimy. Myślisz „Plastan” - mówisz „będzie ciężko”.
R.B.