| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 1 |
Bieniek Krzysztof
|
||||
| 7 |
Gucwa Paweł
|
||||
| 5 |
Kozicki Damian
|
2 | |||
| 17 |
Sieńko Michał
|
2 | |||
| 10 |
Kwiatkowski Grzegorz
|
||||
| 89 |
Romańczuk Adrian
|
||||
| 13 |
Kotuła Rafał
|
||||
| 9 |
Walaszczyk Zbigniew
|
| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 90 |
Nozderko Maciej
|
||||
| 1 |
Kapłan Sebastian
|
||||
| 14 |
Siuchta Bartosz
|
2 | |||
| 5 |
Ordyniak Mateusz
|
||||
| 8 |
Kowalski Konrad
|
1 | |||
| 95 |
Topczewski Paweł
|
||||
| 10 |
Zakrzewski Sebastian
MVP
|
1 | |||
| 17 |
Zaorski Mateusz
|
||||
| 10 |
Brzumiński Michał
|
||||
| 15 |
Błaszczyk Maciej
|
1 |
Środowy spektakl NLH w czterech aktach zaczęliśmy od spotkania FC Gaciuli, która w drugiej kolejce zainkasowała swoje pierwsze trzy oczka, dzięki zwycięstwu nad Bad Boys Ostrówek 1:0. Rywalem była Al-Kaida, która uporała się przed tygodniem 8:5 z Maliną K.O. Zdecydowanym faworytem byli zawodnicy Mateusza Ordyniaka, którzy nie kryją aspiracji na wywalczenie awansu do wyższej klasy rozgrywek. Gaciula jako nowy zespół zgrywa się ze sobą i właśnie w takich konfrontacjach będzie nabierała doświadczenia. Sędzia rozpoczął grę i już w pierwszej akcji Krzysztof Bieniek ratuje drużynę od straty gola pewną interwencją nogami. Chwilę później mamy 50 sekundę zmagań - Michał Sieńko dostrzega pod polem karnym Damiana Kozickiego, do którego adresuje podanie górą. Sytuację próbuje uratować Sebastian Kapłan wybijając piłkę na róg, jednak Damian Kozicki dokłada nogę w momencie uderzenia i piłka lobem wpada za kołnierz Macieja Nozderko – 1:0! Takiego obrotu wydarzeń nikt się nie spodziewał. Tak samo tego, że gra nie będzie toczyła się wyłącznie na połowie gospodarzy. Mecz rozwinął się w prawdziwą wymianę ciosów i tylko dobre interwencje bramkarzy nie zmieniały wyniku. W 5 minucie Michał Sieńko przebiega z futbolówką przez całe boisko i mocnym strzałem lewą nogą zza pola karnego lokuje ją przy słupku – mamy dwubramkowe prowadzenie. Al-Kaida widząc, że spotkanie nie będzie łatwym spacerkiem na jaki liczyli podkręca tempo swych akcji. Na nic jednak zdały się próby Sebastianów: Zakrzewskiego i Kapłana, jak również kapitana. Piłka trafiała co najwyżej w słupek, a w heroiczny sposób bramkarz Gaciuli bronił strzały a nawet dobitki. Dopiero w ostatniej akcji tej połowy Maciej Nozderko zmuszony był ponownie do interwencji. Michał Sieńko spróbował swych sił na spółkę z Rafałem Kotułą, ale górą był wspomniany wcześniej golkiper. Po zejściu na chwilę odpoczynku w obu zespołach panował spokój, jak gdyby obie były pewne swego. To jednak "terroryści" już na samym początku drugiej części gry wysadzili w powietrze defensywę przeciwników. W pierwszej akcji Paweł Gucwa niecelnie dogrywa do kolegi, co wykorzystuje Konrad Kowalski lokując selecta w siatce. W 23 i 25 minucie bohaterem zostaje Bartosz Siuchta, popisując się atomowymi uderzeniami zza pola karnego, nie dając najmniejszych szans bramkarzowi na udaną interwencję. Szala zwycięstwa przechylała się na korzyść gości. Trzy minuty później rozgrywający bardzo dobre spotkanie Sebastian Zakrzewski wyprowadza piłkę z własnej połowy i sam kończy akcję ustalając wynik na 2:4. Al-Kaida rządzi na boisku i wydaje się, że powiększenie przewagi to tylko kwestia czasu. Wszystko zmienia się jednak w ciągu dwóch minut. Najpierw Michał Sieńko urywa się swojemu opiekunowi i strzela w poprzeczkę, futbolówkę dobija jednak z metra Damian Kozicki i jest 3:4. Chwilę później zawodnicy zamieniają się rolami - to Damian Kozicki solową akcją ogrywa dwóch obrońców odgrywając piłkę do kolegi, która lekką podcinką nad bramkarzem znajduje drogę do bramki. Żmudna praca z początku połowy została zaprzepaszczona a z dwubramkowej przewagi nie pozostało już nic! Co gorsze - to Gaciula przeszła do ofensywy sprawdzając umiejętności Macieja Nozderko. W 32 minucie Michał Sieńko w akcji do której wszystkich już przyzwyczaił – czyli sam przez całe boisko, kładzie bramkarza, jednak piłka nie wpada do sieci, gdyż z linii wybija ją obrońca. Swych okazji nie wykorzystują także oponenci. Konrad Kowalski obija słupek, a w odpowiedzi Damian Kozicki nie trafia z dogodnej pozycji. I w momencie gdy wszyscy myśleli, że nastąpi podział punktów najlepszy tego wieczora Sebastian Zakrzewski ogrywa obrońcę i wykłada piłkę Maćkowi Błaszczykowi na długi róg. Z takiego prezentu nie można było nie skorzystać i na minutę przed końcem meczu mieliśmy 4:5 dla faworytów! Na odrobienie strat czasu już Gaciuli nie starczyło... W przyszłym tygodniu zadanie przed nimi nie łatwiejsze, gdyż staną przed AGD Marking – drużyną z kompletem zwycięstw i z bardzo silną kadrą. Al-Kaida, która w końcu trafiła na dobrą ścieżkę krocząc od zwycięstwa do zwycięstwa, w czwartej kolejce przejdzie zaś kolejny trudny test swoich umiejętności. Mateusz Ordyniak i spółka muszą bowiem znaleźć sposób na lidera ligi FC Białowieską. A zadanie tym trudniejsze, że w tym meczu nie mogą stracić jakichkolwiek punktów, chcąc zachować marzenia o 1.lidze.