| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 1 |
Rytel Krystian
|
1 | |||
| 10 |
Jaskłowski Dariusz
|
||||
| 20 |
Krucz Marcin
|
||||
| 88 |
Bednarowicz Jakub
|
1 | |||
| 20 |
Mularczyk Damian
MVP
|
2 | |||
| 23 |
Lipiński Jakub
|
||||
| 11 |
Jaskłowski Kamil
|
1 | |||
| 7 |
Rombel Łukasz
|
||||
| 1 |
Sonnenfeld Krzysztof
|
1 | |||
| 5 |
Urbaniak Dominik
|
1 |
| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 1 |
Michniewicz Albert
|
||||
| 3 |
Bulik Konrad
|
1 | |||
| 6 |
Szczapa Paweł
|
||||
| 17 |
Frąckiewicz Mateusz
|
||||
| 10 |
Czajkowski Robert
|
||||
| 12 |
Stryjek Janusz
|
||||
| 13 |
Kurek Grzegorz
|
||||
| 99 |
Oleksiak Mariusz
|
||||
| 15 |
Domżalski Piotr
|
||||
| 4 |
Wypyski Adam
|
Zmagania trzeciej kolejki w drugiej lidze grupy A zakończyło spotkanie niepokonanej jak dotąd FC Białowieskiej z Bad Boys Ostrówek. Gracze z Warszawy przyzwyczajają nas już do swojego pewnego stylu gry i w każdym spotkaniu wychodzą na parkiet w roli faworyta – zresztą nie może być inaczej skoro są wiceliderem tabeli. Po drugiej stronie stanęli gracze z Ostrówka, którzy w ubiegłej kolejce prowadzili zacięty bój z FC Gaciulą, ulegając tylko jednym trafieniem – 0:1. Większość kibiców zgromadzonych na trybunach nie dawało większych szans na urwanie punktów przez "Złych chłopców", a dało się również usłyszeć, że wynik będzie dwucyfrowy i to raczej do zera. Wszystko mogło się wydarzyć, ale zweryfikować te wypowiedzi miał parkiet w ciągu 40 minut gry. A gra wyglądała tak, jak się tego wszyscy spodziewali – BB od początku spotkania cofnięte do głębokiej defensywy z nadzieją, że uda się wyprowadzić z jedną bądź dwie skuteczne kontry, nie tracąc przy tym goli. Na straży bramki stał Albert Michniewicz – jak się wkrótce okazało bohater pierwszego kwadransa. Świetnie obronił strzał Krzysztofa Sonnenfelda zmierzający w okienko, a chwilę później wyłapuje uderzenie Łukasza Romebla. Swoich sił próbuje także Damian Mularczyk, jednak efekt bliźniaczy. Gracze z Ostrówka widząc poczynania swego golkipera nabierają pewności siebie i w 13 minucie wyprowadzają kontrę. Konrad Bulik jeszcze na swojej połowie ogrywa ładnym zwodem dwóch przeciwników i przedostaje się skrzydłem pod pole karne oponenta. Wtedy odgrywa piłkę na długi słupek do Piotra Domżalskiego, ten jednak zbyt długo zwleka z oddaniem strzału, co pozwoliło na skuteczną interwencję Krystiana Rytela. Jedna akcja w konfrontacji z kilkoma wybornymi sytuacjami kreowanymi przez FCB to jednak trochę za mało. I nic dziwnego, że za chwilę Darek Jaskłowski wyprowadza selecta z własnej części boiska i nie będąc w żaden sposób pilnowanym, oddaje piekielnie silny strzał zza linii środkowej. Bramkarz BB wybija zbliżający się pocisk, jednak na obronę dobitki Dominika Urbaniaka nie ma już szans. Worek z bramkami rozwiązuje się w 15 minucie, a FCB zaczyna wierzyć w swoje siły. Jeszcze przed przerwą bramki zdobywają Jakub Bednarowicz i Damian Mularczyk, ustalając wynik do przerwy na 3:0. Olbrzymia przewaga udokumentowana została dopiero w końcówce, ale gdy Białowieska "poczuła krew", mogliśmy się spodziewać tylko większych emocji w drugiej odsłonie. W 21 minucie Bad Boys dają znak, że nie mają zamiaru tylko bronić się w tym spotkaniu. Wychodzą trójkowym atakiem i wyłącznie czujność bramkarza nie pozwala Robertowi Czajkowskiemu na wpisanie się na listę strzelców. Po drugiej stronie boiska czyni to z kolei po raz drugi Damian Mularczyk, wykorzystując krzyżowe podanie od swego kapitana. Ostrówek w natarciu, nawet Janusz Stryjek, który w przerwie zmienił świetnie dysponowanego Alberta Michniewicza bierze udział w akcjach ofensywnych. Niestety w 32 minucie przynosi to skutek odwrotny do zamierzonego. Krystian Rytel łapiąc uderzenie, mocnym rzutem lokuje futbolówkę w świątyni oponenta. W 35 minucie bramkarz BB w narożniku boiska próbuje z kolei ograć Krzysztofa Sonnenfelda – sytuacja niczym powtórka wyczynu Artura Boruca z Olivierem Giroud. A efekt ten sam - snajper Białowieskiej podwyższa wynik na 6:0. Trzy minuty później w polu karnym faulowany jest zdobywca ostatniej bramki a piłkę przejmuje jednak Darek Jaskłowski – uderza niecelnie, ale sędzia przytomnie wraca do faulu wskazując na rzut karny. Do sytuacji stuprocentowej podchodzi Kamil Jaskłowski - zawodnik kontuzjowany, lecz wpisany w protokół meczowy właśnie dla takich chwil. Uderza mocno, celnie i mamy siedem bramek przewagi. Bad Boys nie mogli nic zrobić, ale to po prostu przeciwnik postawił wysoko poprzeczkę, której przeskoczyć nie było jak. Na pocieszenie Konrad Bulik w 39 minucie strzela bramkę honorową dla ekipy z Ostrówka, ustalając wynik spotkania na 7:1. Bardzo ciekawego, z ewidentną przewagą wicelidera, który za tydzień będzie musiał jednak wykrzesać z siebie o wiele więcej, gdyż potyczka z Al-Kaidą do lekkich należeć nie będzie. Chłopcy z Ostrówka spróbują z kolei odkuć się na Akademii CC, ale i tu o trzy punkty trzeba będzie mocno powalczyć. Ciężkie czasy nastały dla sympatycznej ferajny Wojtka Frąckiewicza...