| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 1 |
Silicki Grzegorz
|
||||
| 10 |
Lubelski Sławomir
|
2 | 2 | ||
| 2 |
Prasek Łukasz
|
||||
| 77 |
Minkina Michał
|
||||
| 20 |
Strzelecki Patryk
|
1 | |||
| 9 |
Ekiert Paweł
|
||||
| 5 |
Kowalski Jacek
|
||||
| 7 |
Krajewski Paweł
MVP
|
2 | |||
| 4 |
Świderski Artur
|
||||
| 0 |
Zawadzki Krzysztof
|
1 |
| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 19 |
Pisarek Olaf
|
||||
| 64 |
Mościcki Adam
|
||||
| 2 |
Urbaniak Karol
|
||||
| 13 |
Roguski Rafał
|
||||
| 11 |
Roguski Bartłomiej
|
||||
| 11 |
Kacprzak Daniel
|
||||
| 1 |
Kapała Dorian
|
||||
| 5 |
Krassowski Mateusz
|
1 | |||
| 2 |
Kraszewski Daniel
|
||||
| 10 |
Zieliński Piotr
|
1 |
Starcie Piotruna z MK-BUDem zainaugurowało zmagania pierwszej kolejki nowego sezonu. Dla pierwszej z tych ekip był to przy okazji debiut na naszym parkiecie, aczkolwiek wielu z graczy których wziął do składu Artur Świderski doskonale zielonkowskie warunki zna. Część z nich nie tak tak dawno stanowiła o sile Remberticos czy innych ekip, które grały lub wciąż grają w Nocnej Lidze. Tutaj nie było więc potrzeba czasu na zgranie czy aklimatyzację, a to znacznie podnosiło poprzeczkę „Budowlanym”. Ekipa Kacpra Kraszewskiego przeszła z kolei małe zmiany, kilka osób odeszło a kilka się pojawiło i pod tą mieszanką stawialiśmy mały znak zapytania. I słusznie, bo na tle zdeterminowanego przeciwnika, zespół w czarnych koszulkach tylko momentami pokazywał to, z czego znany był w poprzednim sezonie.
Zresztą - tutaj już po 20 sekundach mogło być 1:0 dla Pioruna, gdy w słupek strzelił Sławek Lubelski a dobitka Patryka Strzeleckiego przeleciała minimalnie nad poprzeczką. To był pierwszy ze znaków ostrzegawczych dla MK-BUDu, że za każdą chwilę dekoncentracji mogą zapłacić najwyższą cenę. Dość szybko udało im się jednak odsunąć zagrożenie od własnej bramki i chwilę później sami takowe stworzyli pod świątynią przeciwnika. Piłki z bliska nie był jednak w stanie wpakować to siatki Rafał Roguski. Po tych dwóch groźnych sytuacjach nastąpiło lekkie uspokojenie i jak się okazało – była to cisza przed burzą. W 6 minucie Piorun zdobył bowiem dwa gole z rzędu! Najpierw podanie Sławka Lubelskiego wykorzystał Paweł Krajewski, a lada moment debiutanckiego gola zaliczył też Krzysztof Zawadzki. Te dwie bramki dały dużo spokoju zespołowi z Rembertowa. Teraz nie trzeba się było już nigdzie spieszyć i można było jedynie czekać na błędy popełniane przez rywala. A tych nie brakowało i w pod sam koniec pierwszej odsłony Paweł Krajewski podwyższył na 3:0 i Piorun był o 20 minut od zwycięstwa na inaugurację. Budowlani musieli liczyć z kolei na cud, ale też nie pozostało im nic innego jak walczyć. I honor na pewno uratowali.
W drugiej odsłonie – mimo że znów jako pierwsi groźniej zaatakowali debiutanci – to MK-BUD zainkasował pierwszą bramkę. Bezpośrednio z rzutu wolnego Grzegorza Silickiego pokonał Piotrek Zieliński i wydawało się, że nic jeszcze nie jest stracone. Marzenia o remontadzie wybił jednak rywalom z głowy Sławek Lubelski, do którego należały dwa następne gole i z 3:1 zrobiło się 5:1. Wtedy jedni i drudzy wiedzieli, że losy pojedynku są rozstrzygnięte i chyba wprowadziło to lekką dekoncentrację u bramkarza Pioruna, który tuż przed zakończeniem spotkania popełnił dość prosty błąd i pozwolił oponentom na zdobycie jeszcze jednej bramki. Wynik 5:2 stał się więc ostatecznym i w pełni oddał przebieg boiskowych wydarzeń. Piorun pokazał, że trzecia liga faktycznie może być dla niego wyłącznie przystankiem, chociaż daleko idących wniosków wyciągać nie można. Zobaczymy jak wypadną na tle trudniejszego przeciwnika, ale dobrze, że z Budowlanymi mecz mają już za sobą. Nie mamy bowiem wątpliwości, że młode wilki z Kobyłki i okolic jeszcze nie raz w tym sezonie zaskoczą, ale potrzeba trochę czasu, by wskoczyli na właściwy dla siebie poziom. Tak było też w minionej edycji, gdzie długo się rozkręcali, ale później wielu wyżej notowanym ekipom napsuli mnóstwo krwi. Jedyne pytanie jakie ciśnie się na usta, to kiedy na owy poziom wskoczą.