| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 1 |
Waś Dariusz
|
||||
| 21 |
Łuniewski Damian
|
1 | |||
| 3 |
Bulik Konrad
|
||||
| 16 |
Polak Łukasz
|
1 | |||
| 4 |
Wypyski Adam
|
1 | |||
| 7 |
Ochman Krystian
|
||||
| 6 |
Chądzyński Rafał
|
||||
| 47 |
Nowak Marcin
|
||||
| 8 |
Maciejczuk Krystian
|
||||
| 13 |
Kaczmarczyk Przemek
|
| # | Zawodnik | ||||
|---|---|---|---|---|---|
| 13 |
Wyrwiński Adrian
|
||||
| 6 |
Porada Paweł
|
||||
| 91 |
Tucin Maciej
|
||||
| 9 |
Radomski Piotr
|
||||
| 8 |
Mariak Adrian
|
1 | |||
| 23 |
Jarzębski Damian
|
||||
| 77 |
Manaj Piotr
|
1 | |||
| 28 |
Klewicki Mateusz
|
||||
| 7 |
Karaszewski Jakub
|
||||
| 88 |
Jankowski Michał
|
||||
| 5 |
Paćkowski Piotr
|
1 | |||
| 9 |
Kamiński Maciej
MVP
|
2 |
Promil świetnie rozpoczął swoją przygodę z Nocną Ligą. Pokonanie na inaugurację Angry Bears nie było oczywiście wielką sensacją, ale rywal w grze na hali był bardziej doświadczony, a mimo to zespół z Woli Rasztowskiej dość gładko pokazał mu miejsce w szeregu. Teraz przed Tomkiem Kryszkiewiczem i spółką było znacznie trudniejsze zadanie – Malina to czołówka trzeciej ligi i drużyna, która nosi się z zamiarem jej rychłego opuszczenia. Podopieczni Piotrka Radomskiego bardzo chcą awansować i jeden krok w tym celu już uczynili. Teraz zamierzali wykonać następny, aczkolwiek przed tygodniem wcale swoją grą nie zachwycili. Mieli jednak wtedy tylko dwóch rezerwowych a teraz sytuacja była pod tym względem o wiele lepsza. Czy przełożyło się to na jakość? Nie do końca...
W tym spotkaniu od samego początku wiedzieliśmy, że kanonady strzeleckiej nie będzie. Nie było też szans, by ktoś wyrobił sobie przewagę kilku bramek i mógł w spokoju oczekiwać końcowego gwizdka. Na szczęście nie oznaczało to, że mecz był słaby i patrzenie na parkiet należało do czynności raczej mało przyjemnych – wręcz przeciwnie. Chociaż wielokrotnie dało się zauważyć niedokładne podania czy proste błędy, to akurat w ofensywie te zespoły nie kalkulowały i często zdarzało im się dokonywać wycieczek w pole karne przeciwnika. I już w 5 minucie padł pierwszy gol – z rzutu wolnego ładnie przymierzył Damian Łuniewski i Promil prowadził. Malina próbowała natychmiast odpowiedzieć i chwilę później niezłą okazję zmarnował Damian Jarzębski, a lada moment Darek Waś musiał ponownie interweniować i w tym przypadku też nie dał się pokonać. Jego twierdza w końcu jednak padła – w 12 minucie ładny strzał Piotrka Paćkowskiego i mamy remis! A na kolejne okazje zawodnicy każą nam czekać do końcówki pierwszej połowy. I dzieje się w niej naprawdę sporo – najpierw szansy nie wykorzystuje Konrad Bulik. Następnie fantastyczną okazję marnuje Adrian Mariak, gdy zamiast podawać do lepiej ustawionych kolegów zdecydował się na strzał i Darek Waś na raty, ale zdołał uchronić zespół od straty gola. W odpowiedzi Promil wyklarował swoją szansę i Tomek Kryszkiewicz miał idealną pozycję, by zmusić do kapitulacji Adriana Wyrwińskiego, lecz posłał piłkę jedynie obok spojenia. I to się zemściło – w 19 minucie Malina wychodzi na prowadzenie dzięki Maćkowi Kamińskiemu i teraz to rywal musi się martwić, jak rozegrać drugą odsłonę. Pomysłów mu jednak nie brakuje.
Finałowa część spotkania ledwo się bowiem rozpoczyna, a Promil ma już dwie okazje, by mecz zaczął się na nowo. Najpierw próbuje Przemek Kaczmarczyk – broni Adrian Wyrwiński. Uaktywnia się również Krystian Maciejczuk, lecz i on musi uznać wyższość bramkarza przeciwników. Także Łukasz Polak miał możliwość, by wpisać się do meczowego protokołu, ale akurat jego uderzenie było z tych trzech zdecydowanie najsłabsze. Zespół z Woli Rasztowskiej wciąż musi więc gonić i to powoduje, że coraz częściej się odsłania i Malina może wyprowadzać groźne kontry. Żadnej jednak nie wykorzystuje, chociaż trochę ich było, co pozwala Promilowi utrzymać dystans, który można skrócić jednym celnym strzałem. I w końcu się udaje! Łukasz Polak wreszcie doprowadza do wyrównania i teraz naprawdę trudno przewidzieć, do kogo może należeć następny cios. A próbują jedni i drudzy – w 35 minucie Krystian Maciejczuk posyła Jomę obok słupka w kontrze. Rywal ripostuje za sprawą Adriana Mariaka – strzał i poprzeczka! Emocje są coraz większe a górę bierze ostatecznie doświadczenie Maliny. Decydującą akcję rozprowadza Damian Jarzębski, futbolówka pada łupem Maćka Kamińskiego, ten pokonuje bramkarza rywali i gracze w zielonych koszulkach po raz drugi z rzędu wygrywają mecz w stosunku 3:2! I znów po trafieniu „last minute”, co pokazuje, że z utrzymaniem nerwów na wodzy nie mają żadnych problemów. Promil próbował jeszcze w samej końcówce coś zmienić, lecz nie starczyło czasu by dopisać do swojego dorobku choćby punkt. Chłopaki byli bardzo zawiedzeni, bo tutaj wcale nie trzeba było przegrać. Widać, że brakuje im jeszcze trochę boiskowego cwaniactwa, ale i tak za te dwa dotychczasowe spotkania należą im się brawa. Malinie także, chociaż tak jak napisaliśmy na wstępie – znamy ich z lepszych występów. Dopóki jednak ten styl przynosi im punkty, to trudno go w jakikolwiek sposób kwestionować.